Bardzo przykra i niepokojąca jest porażka Lubania Maniowy, bo poniesiona na swoim boisku i na dodatek z beniaminkiem MLKS Żabno. Piłkarze Lubania Maniowy wprawdzie w przekroju spotkania mieli optyczną przewagę, ale to goście zdobyli dwa pierwsze gole. Kontaktowa bramka zdobyta przez Piszczka w 82 minucie była przysłowiowym golem na otarcie łez. Już przed tym meczem trener Marek Górecki skonstatował, że jego drużynie potrzebne są punkty, bo w tabeli robi się ciasno to, co ma powiedzieć po przegranym meczu?
Jeszcze wyżej, bo aż 5:1 przegrała Kotelnica Watra Białka Tatrzańska w Jadownikach. Wprawdzie białczanie od 40 minucie po czerwonej kartce dla bramkarza Kamila Rabiasza zmuszeni byli grać w dziesiątkę, ale to marna pociecha. Jasne, że porażka 0:1 czy 1:5 to taka sama porażka, ale to już druga z rzędu przegrana białczan w lidze. Dla Watry to dopiero początek rozgrywek, zatem nie ma powodu do rozdzierania szat, ale tak ja dla Lubania ostry dzwonek alarmowy.
Trzeci z naszych reprezentantów w tej klasie rozgrywkowej KS Zakopane w minionej kolejce odpoczywał, bo tak skonstruowany jest kalendarz rozgrywek.
Wolski Lubań Maniowy – MLKS Żabno 1:2 (0:1)
0:1 Kurzawski 23,
0:2 Bałut 74,
1:2 Piszczek 82.
Sędziował Mariusz Wrażeń z Gorlic.
Żółte kartki: Górecki - Maciosek, Kurzawski, Czyż, Nowak.
Widzów: 200.
Lubań: Pyskaty – Górecki, Czubiak, Firek, Gołdyn – Piszczek, Wardęga (46 Kuziel), Górecki, Karkula (82 Ciesielka) – Leoniak (46 Darowski), S. Kurnyta.
Żabno: Niziołek – Prażuch (75 Nowak), Budzyński, Maciosek, Kordela (78 Wróbel) – Czyż, Motyka, Kurzawski, Czerkies (67 Wójcik) – Ślęczka (73 Łoś), Bałut.
Jadowniczanka Jadowniki – Kotelnica Watra Białka Tatrzańska 5:1 (2:0)
Bramka dla Watry: Gacek.
Watra: Rabiasz – Drobniak, Strama, Kostrzewa, Bochnak – Harnik (65 Chorążak), Rabiański, Kowalczyk, Zubek (60 R. Dziubasik) – Kuchta, Gacek.
Tekst Ryb










