17.07.2013 | Czytano: 2731

Klasa A: Rekord XXI wieku!

O poziomie zakończonych rozgrywek piłkarskich (klasa A) można mówić wiele, ale na pewno nie to, że był wysoki. Dużo było błędów, niespodzianek, przypadkowości. Czasami droga z nieba do piekła była bardzo krótka. Młodzieży po prostu często brakuje pokory i nie chodzi li tylko o podejście do obowiązków.

Są dwa typy piłkarzy. Ci, którzy nie mają jakości, ale mają serce. I także ci, którzy mają jakość, ale brakuje im serca. Kiedy są trudne chwile, chcą dać więcej „ z wątroby” , ale brakuje im talentu. I stąd tak zaskakujące wyniki. Stąd taka ilość goli. Zdobyto ich aż 823 (nie wliczono goli, które przyznano w wyniku walkowerów), najwięcej w tym tysiącleciu. Drugi wynik pod tym względem odnotowano w sezonie 2007/08 – 751 bramek. Zaledwie jeden mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym i powtórzony został z sezonu 2002/03. Za to mieliśmy grad wyników iście hokejowych – 12:0, 10:2, 10:5, 9:1, 8:1, 7:1, 7:0. 

Większość goli zdobyta została nogą, tylko 94 razy piłka wpadała do siatki po zagraniach głową. Najlepiej operował tą częścią ciała Robert Możdżeń (Orkan). 8 razy po takich jego zagraniach piłka wpadała do siatki. Pozostali daleko za nim, z trzema bramkami na koncie.

Najwięcej goli padło w 25 kolejce – 44, najmniej – 19 – w 16 serii spotkań. 26 razy - najwięcej - piłka trzepotała w siatce w pierwszych trzech kwadransach w 4 kolejce, najmniej w 16 – tylko 6 razy.

Królem polowania został Patrick Filipek (Orkan), który 29 razy pokonywał bramkarzy rywali, o cztery trafienia mniej odnotowano Piotrowi Salamonowi (Bystre), a trzeci w tej klasyfikacji Kamil Waksmundzki (Huragan) – 19 razy posyłał piłkę do bramki przeciwnika.

Również w klasyfikacji kanadyjskiej Filipek okazał się bezkonkurencyjny, zdobył 42 punkty i o dziesięć wyprzedził Waksmundzkiego. Ten ostatni wspólnie z Filipkiem byli królami ostatniego podania. 13 razy z ich podań padły gole.

Zdobycie trzech goli w meczu przez jednego zawodnika, to wyczyn nie lada. Nawet w klasie A. Tymczasem Filipek w meczu z Błyskawicą popisał się niebywałym wyczynem, pięć razy lokował piłkę w siatce, a przy kolejnym golu asystował. Zaś 17- letni Bartłomiej Wójciak (Wierchy) potrzebował 37 minut na zdobycie czterech goli. W tym elemencie okazał się szybszy od Roberta Lewandowskiego (Dortmund), który cztery trafienia zaaplikował Realowi Madryt. W punktacji kanadyjskiej lepszy od Filipka okazał się Mariusz Maciaś (Wiatr), który z Bystrym cztery razy posyłał piłkę do bramki, a przy trzech kolejnych golach „maczał palce”.

Przypominamy o plebiscycie na Najlepszego Piłkarza Podhalańskiej Klasy A w sezonie 2012/13
ODDAJ SWÓJ GŁOS!  

Hat trick - to określenie, związane z osiągnięciem czegoś w ilości trzech. Termin wywodzi się z krykieta, gdzie jest zwyczaj dawania kapelusza (ang. hat - kapelusz oraz trick - sztuczka) lub czapki zawodnikowi, który wyeliminował trzech batsmanów trzema kolejnymi rzutami. W piłce nożnej hat trickiem nazywamy zdobycie przez zawodnika trzech goli w jednym meczu. O klasycznym hat tricku mówimy wtedy, gdy piłkarz zdobędzie trzy kolejne gole, nie oddzielone od siebie żadnym golem zdobytym przez innego gracza.

Hat trick udało się ustrzelić się aż 30 piłkarzom. To rekord. Ekspertami od hat tricków byli: Patrick Filipek i Mariusz Maciaś. Dwukrotnie udała im się ta sztuka. Maciaś pierwszego hat tricka zaliczył już w pierwszej kolejce z Bystrym, a dokonał tego w 131 sekund. Później skopiował wyczyn z Granitem. Filipek trafiał po trzy razy do bramek Wierchów i Lubania.

133 sekundy potrzebował Robert Możdżeń, grający trener Orkana Raba Wyżna, na trzykrotne trafienie kluszkowian. Dzierży również rekord dwóch najszybciej zdobytych bramek główką. Dokonał tej sztuki w 91 sekund w meczu z Zaporą. Najszybciej dwa gole zdobyli: Marcin Talaczyk (Lubań) i Dominik Skwarek (Skawianin) - w 42 sekundy.

Najszybsze otwarcie w meczu nastąpiło po 19 sekundach. Robert Słaboń (Wiatr) tyle czasu potrzebował od pierwszego gwizdka sędziego, by „zranić” piłkarzy Dunajca. Do Macieja Gała (Granit) należy rekord najpóźniej zdobytych dwóch goli – w 83 i 85 w meczu z Zaporą.

Piotr Salamon (Bystry) i Marcin Pająk (Czarni) potrzebowali zaledwie 39 sekund by odpowiedzieć na gol rywala. Pierwszy w meczu z Czarnymi, drugi z Zaporą. Z kolei Piotr Kwit (Lubań) po 49 sekundach odpowiedział na gol rywala zdobyty z karnego, strzałem z karnego.

Wejście smoka zanotował Maciej Targosz (Wiatr).Wszedł na boisko w 75 minucie meczu z Czarnymi i po 20 sekundach zdobył gola.

Snajperzy
1. Patrick Filipek (Orkan) - 29 goli
2. Piotr Salamon (Bystry) – 25
3. Kamil Waksmundzki (Huragan) – 19
4. Marcin Talarczyk (Lubań) – 18, Tomasz Lach (Babia Góra) – 18
6. Łukasz Młynarczyk (Dunajec) – 17
7. Mariusz Maciaś (Wiatr) – 15, Dominik Skwarek (Skawianin) – 15
9. Łukasz Jędrol (Wiatr) – 13, Wojciech Wiercioch (Jarmuta) – 15

Asystenci
1. Kamil Waksmundzki (Huragan) – 13, Patrick Filipek (Orkan) – 13
3. Damian Rzeszótko (Orkan) – 10, Rafał Potrząsaj (Bystry) – 10
5. Szymon Drożdż (Huragan) – 9, Jacek Tomasz (Błyskawica) – 9
7. Marcin Talarczyk (Lubań) – 8, Wojciech Wiercioch (Jarmuta) – 8, Daniel Traczyk (Orkan) – 8, Jakub Jagosz (Skawianin) -8

Punktacja kanadyjska
1. Patrick Filipek (Orkan) – 42 pkt. ( 29+13)
2. Kamil Waksmundzki (Huragan) – 32 (19+13)
3. Piotr Salamon (Bystry) – 28 (25+3)
4. Marcin Talarczyk (Lubań) – 26 (18+8)
5. Łukasz Młynarczyk (Dunajec) – 22 (17+5)
6. Dominik Skwarek (Skawianin) – 22 (15+7)
7. Mariusz Maciaś (Wiatr) – 21 (15+6)
8. Wojciech Wiercioch (Jarmuta) – 21 (13+8)
9. Szymon Drożdż (Huragan) – 20 (11+9), Jacek Tomasz (Błyskawica) – 20 (11+9)

Najwięcej goli strzelonych głową
8 goli – Robert Możdżeń (Orkan)
3 – Piotr Salamon (Bystry), Marcin Talarczyk (Lubań), Jakub Jagosz (Skawianin), Bartłomiej Słaboń (Wiatr).

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama