Podhalanie przystąpili do meczu ogromnie skoncentrowani, z emanującą wolą zwycięstwa. Często o takiej postawie mówi się, że gryźli trawę. Nastawili się na destrukcję i zabezpieczenie własnej bramki. Nie znaczy to, że kurczowo trzymali się własnego przedpola. Zdawali sobie sprawę, że remis jest niebezpieczny. Przeprowadzali akcje ofensywne, głównie szybkim i dobrze wyszkolonym technicznie Wronką. On też w 24 minucie uszczęśliwił kolegów. Po świetnym dograniu piłki przez Ślusarka, był jak Ferrari dla obrony Popradu, która przypominała zużytego Poloneza. Wygrał pojedynek biegowy, minął bramkarza i posłał futbolówkę do siatki. Często przyjezdni strzelali z dystansu, w tym elemencie prym wiódł Ślusarek. Gospodarze grali koronkowo, chcieli z piłką wjechać do bramki, a to było wodą na młyn przyjezdnych.
Druga połowa to straszliwy napór gospodarzy, seryjnie wykonywali rzuty rożne. Napór przyniósłefekt w postaci wyrównującej bramki, po nieudanej pułapce ofsajdowej. Podhale po starcie gola rzuciło się do ataku. Ma w swych szeregach niezawodnego Wronkę (zainteresowane są nim kluby z wysokiej półki), który kolejny raz okazał się zbyt szybki dla rywali. Po podaniu W. Żółtka znalazł się sam na sam, zwodem zmylił bramkarza i posłał futbolówkę do bramki. Wronka w doliczonym czasie gry jeszcze raz umieścił futbolówkę bramce przeciwnika. Tym samym ustrzelił hat tricka, wykorzystując rzut karny. Dla Gardonia (studia w Katowicach) i Romanowskiego (wyjazd do USA) było to pożegnalne spotkanie.
Poprad Rytro – NKP Podhale Nowy Targ 1:3 (0:1)
0:1 Wronka (Ślusarek) 24
1:1 Pawlik (Klag) 70
1:2 Wronka (W. Żółtek) 82
1:3 Wronka 90+1 karny.
Sędziował Krzysztof Moroń z Gorlic.
Żółte kartki: P. Długosz – Wronka, K. Dudek.
Poprad: Wróbel – P. Długosz, Klag, Pawlik, Cięciwa, Duda, Łękawski, Zontek, Biel, Klóska, Podczkajski.
Podhale: Kowalczuk – Bobek, Dziurdzik, D. Żółtek, W. Żółtek, A. Dudek, K. Dudek, Romanowski, Gardoń, Wronka, Ślusarek (37 Świętek).
Momenty były
5 – Wronka przeprowadził rajd wzdłuż szesnastki, minął trzech rywali i uderzył z 10 metrów wprost w bramkarza.
7 – Ślusarek ładnie przymierzył z wolnego (25 metr); piłka poszybowała nad murem, ale również obok bramki.
10 – Biel podkręcił piłkę i „rogal” minął bramkę.
17 – Wronka wzdłuż bramki zagrał na czyste pole do Romanowskiego, który miał przed sobą pustą bramkę. Tylko jęk zawodu przeszył nowotarską ławkę rezerwowych.
24 GOL! 0:1 – bohaterem akcji był Dziurdzik, który na własnej połowie wywalczył piłkę i zagrał ją do środka. Ślusarek tylko się obrócił zgrywając ją do Wronki. Ten wygrał biegowy pojedynek i znalazł się oko w oko z bramkarzem. Ten wyszedł za szesnastkę. Piłkarz Podhala minął go i posłał futbolówkę do siatki. Gonili ją jeszcze rywale, ale nie udało im się przechwycić jej przed linią bramkową.
29 – Ślusarek strzelał z 30 metrów obok bramki.
30 – kolejny raz Ślusarek próbował szczęścia z dystansu, był zdecydowanie bliżej niż za pierwszym razem, ale ponownie futbolówka minęła światło bramki.
33 – Ślusarek chciał sprawdzić powiedzenie do trzech razy sztuka i kolejny raz uderzał z dystansu. Piłkę po rykoszecie z wielkim trudem wyłapał golkiper.
37 – kontuzja Ślusarka, zastępuje go Świętek.
40 – Łękawski uderzał z 16 metrów, Panu Bogu w okno.
44 – K. Dudek strzela z 18 metrów, broni bramkarz.
70 GOL! 1:1 – Klag posłał długie podanie. Nowotarżanie próbowali złapać rywala na spalonym, ale piłka trafiła w lukę między obrońcami na nogę Pawlika, który za moment utonął w objęciach kolegów.
79 – Wronka w doskonałej sytuacji źle dograł piłkę do kolegi i z okazji wyszły nici.
81 – Wronka chciał oszukać bramkarza, ale tym razem się nie dał; wyłuskał mu piłkę spod nóg.
82 GOL! 1:2 - W. Żółtek posłał w bój Wronkę, który wygrał pojedynek biegowy i w sytuacji sam na sam zwodem uniemożliwił skuteczną interwencję Moroniowi.
90+1 GOL! 1:3 – Gołuchowski faulowany w polu karnym i Wronka „jedenastkę” zamienił na bramkę.
Tekst Stefan Leśniowski
Glinik Gorlice – LKS Szaflary 1:3 (0:1)
Bramki dla Szaflar: F. Kamiński 44, Maciaś 47, 59.
Szaflary: Szczepaniec – Hajnos, Strama, Rusnak, Potoczak, P. Kamiński (71 Szulc), F. Kamiński (81 Czajkowski), Jarząbek, Kuranda, Maciaś (88 Olendzki), Marek.
Kolejny z naszych reprezentantów LKS Szaflary ostatni mecz w ligowy w tym sezonie rozgrywały na boisku mistrza nowosądeckiej okręgówki Glinika Gorlice i wygrali podobnie jak Podhale 3:1 nieco zakłócając gospodarzom radość z powrotu do IV ligi. Inna sprawa, że wynik tego spotkania nie miał już żadnego znaczenia dla obu zespołów w kwestii ich miejsc w tabeli na zakończenie rozgrywek.
Tekst Ryb
AKS Ujanowice – Jordan Jordanów 4:1 (1:1)
Bramka dla Jordana: Sewioło 15.
Jordan: Sitarz (82 Oleksy) – Kołodziejczyk (50 Kulka), Hodana, Wójtowicz (75 Jochymek), F. Tyrpa, G. Tyrpa, D. Czubin (78 M. Czubin), Sewioło, Wróbel, Rączka, Sochacki.
Niestety spadek z ligi spotkała zespół z naszego Podhalańskiego Podokręgu Jordan Jordanów. Nawet wygrana w ostatnim meczu nie dawała naszej drużynie gwarancji pozostania w nowosądeckiej V lidze. Tymczasem Jordan przegrał w Ujanowicach aż 1: 4 i dał się wyprzedzić w tabeli temu zespołowi. Ostatecznie okazało się, że zwycięstwo jordanowian w Ujanowicach i tak nic naszej drużynie nie dawało zresztą tak samo jak gospodarzom, bowiem oba kluby opuszczają szeregi nowosądeckiej okręgówki.
Tekst Ryb










