15.06.2013 | Czytano: 1364

Wygrywać i czekać...

Sezon ligowy 2012/13 dobiega końca. Dla kilku podhalańskich drużyn to trudny czas, bowiem walczą o utrzymanie się w swoich ligach.

Nasz reprezentant w III lidze Lubań Maniowy, jeżeli chce zachować chociażby teoretyczne szanse na pozostanie w tej klasie rozgrywkowej najbliższego meczu nie może przegrać, chociaż nawet remis może nie wystarczyć. Rywalem maniowian w sobotnim spotkaniu będzie Przebój Wolbrom. Drużyna z Wolbromia właściwie nie gra już o nic, ale to nie znaczy, że odpuszcza rywalom. Boleśnie o tym przekonali się piłkarze Dalinu Myślenice, którzy zostali rozgromieni na swoim boisku przez wolbromian 4:0. Taki wynik a nawet najskromniejsze zwycięstwo gospodarzy, bo mecz Lubań rozegra w Wolbromiu może oznaczać dla naszej drużyny automatyczny spadek niezależnie od wyników ostatnich spotkań z Popradem Muszyną i Janiną Libiąż. Inny mało optymistyczny wniosek wyłania się z wyników ostatnich spotkań naszej drużyny. Trzy z rzędu porażki i ta najbardziej bolesna z Juventą 0:1 u siebie w miniony weekend. Na dodatek Przebój wygrał z Lubaniem na jesieni w Maniowach 5:2. Z III ligi spadają trzy drużyny. Ta przykrość spotkała już Szreniawę Wiśnicz. Pozostali dwaj spadkowicze zostaną wyłonieni z trójki: Czarni Połaniec, Lubań Maniowy, Janina Libiąż. Sytuacja w tabeli jest taka, że szanse na utrzymanie maniowianom daje tylko komplet zwycięstw w meczach, jakie zostały do rozegrania naszej drużynie. Czy to realne? Wszystko rozstrzygnie się w ciągu jednego tygodnia.

Tak jak Lubań Maniowy walkę o utrzymanie rozpocznie jutro w sobotę tak też w sobotę swoje przedostatnie mecze rozegrają nasi IV ligowcy. Najważniejszy mecz czeka Kotelnicę Watra Białka Tatrzańska, która w przypadku spadku Lubania nie może być pewna swojego miejsca w IV lidze. Szczęśliwie białczanie za rywala mają zdegradowaną już Helenę Nowy Sącz. Jeżeli nie pokpią sprawy i zainkasują komplet punktów niezależnie od postawy Lubania zostaną w IV lidze. Ostrożność i pełna mobilizacja jednak jest bardzo wskazana, ponieważ na jesieni Helena wygrała z naszą drużyną 1:0.

Zakopane jedzie do Tuchowa i tylko wygrana, ale przy równoczesnych porażkach wyżej notowanych rywali daje zakopiańczykom szansę na podium. Naszym zdaniem jest to jednak mało prawdopodobne. W minionej kolejce KS Zakopane przegrało u siebie z Tymbarkiem 0:2. Tuchovia zremisowała 2:2 z Nową Jastrząbka. Taki sam rezultat w jesiennym meczu Zakopanego z Tuchovią padł na boisku przy ul. Orkana i bardzo prawdopodobny jest też remis naszej drużyny w Tuchowie.

Mistrz IV ligi Poroniec Poronin jedzie do Barcic. W ostatnich spotkaniach nowo kreowany mistrz nie zaprezentował się imponująco. Przegrana z rezerwami Sandecji i remis 3:3 z Rylovią dają do myślenia czy aby piłkarze Porońca nie nazbyt wcześnie wybrali się na letnie wakacje. A przecież poza meczem w Barcicach mają jeszcze spotkania w Tymbarku z miejscową drużyną w półfinale PP na szczeblu okręgu i ligowe spotkanie z Nową Jastrząbka klubem, który po niezbyt eleganckim fortelu zdobył punkty walkowerem z Porońcem. W minionej serii spotkań Poroniec jak już wspomnieliśmy zremisował 3:3 z Rylovią a Barciczanka wygrała 4:1 z Grybovią. Na jesieni poronianie pokonali Barciczankę 2:0.

Nasi V ligowcy do zakończenia rozgrywek mają jeszcze trzy kolejki. Z ligi w przypadku spadku z IV ligi: Grybovii, Heleny (to już pewne), oraz Orkana Szczyrzyc i Watry do A klas zostanie zdegradowane cztery drużyny. Dwaj nasi przedstawiciele Podhale Nowy Targ i Jordana Jordanów są w gronie wielu zespołów zagrożonych. Sytuacja w tabeli jest taka, że od 7 lokaty w dół każdy zespół może zostać zdegradowany. Oczywiście sposobem na uniknięcie degradacji jest zdobywanie punktów w ostatnich kolejkach. W najbliższej rozgrywanej w niedzielę Podhale podejmuje Dobrzankę Dobra, która to drużynę nowotarżanie wyprzedzają o jedno oczko. Zdobycie trzech punktów przez nowotarżan jest, zatem konieczne, aby poprawić swoją sytuację jednocześnie pogrążając rywala. W poprzedniej kolejce Podhale przywiozło remis 1:1 z Kobylanki, natomiast Dobrzanka przegrała z Glinikiem Gorlice 1:3. Na jesieni w Dobrej lepsi byli gospodarze i to wyraźnie wygrywając z Podhalem 4:1. Rewanż nawet w najskromniejszych rozmiarach przez naszą drużynę bardzo pożądany.

Jordan jedzie do Piwnicznej. Po przykrej wpadce Jordana w minioną niedzielę u siebie z Korzenną 0:1 nasza drużyna musi starać się o odrobienie tej niewątpliwie straty z Ogniwem. Szanse jordanowianie mają, bo na wyjazdach spisują się znacznie lepiej niż na swoim boisku i oby znowu potwierdzili w Piwnicznej. Ogniwo w minionej kolejce zremisowało 1:1 w Szaflarach i także remis 1:1 był w pierwszym spotkaniu Jordana z Ogniwem.

Szaflary utrzymanie w lidze maja pewne a jadą na mecz do Podegrodzia drużyny zagrożonej spadkiem. Jeżeli szaflarzanie zdobędą punkty w Podegrodziu mogą pomóc naszym klubom Podhalu i Jordanowi i tego od podopiecznych Marka Majki oczekujemy. Na jesieni Szaflary wygrały z Grodem 4:3.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama