22.03.2013 | Czytano: 992

Analiza rozdania cz.1

Analiza 2 rozdania z Nowotarskiego Turnieju Par w Brydżu Sportowym rozegranego w dniu 10.03. Analizy dokonuje Jacek Wąsowicz , który w parze z Józefem Śmiałkowskim zajął 2 miejsce w tym turnieju.

W nowoczesnym brydżu, jedną z najważniejszych zasad jest „utrudnianie życia” przeciwnikom. Licytacja jednostronna, czyli licytuję tylko ja i partner a przeciwnicy milczą, jest dość łatwa do opanowania i można w niej przekazać bardzo precyzyjne informacje zarówno o sile jak i o rozkładzie kolorów. Dlatego przeciwnicy starają się przeszkadzać licytując czasami z nawet bezwartościową kartą, aby tylko „zamieszać”. Taka licytacja powoduje zabranie przestrzeni licytacyjnej i często uniemożliwia ustalenie właściwej wysokości, czy nawet koloru (lub bez atu) kontraktu. Jednak dość często takie wejścia kończą się tym, że szarżujący obrońcy zostają skarceni niekiedy bardzo boleśnie.

W poniższym rozdaniu otwierający S otrzymał taką kartę:
♠ KD10
♥ A5
♦ A542
♣ A642

Zgodnie z kanonami brydża przy sile 15-17 Punktów i składzie zrównoważonym, otwiera się 1 BA (bez atu) i taka też odzywka padła prawie na wszystkich stołach. Siedzący na W przeciwnik pasował, N (partner S) także rękę zrównoważoną i siłę 10 PC licytował 3BA, co stawało się kontraktem ostatecznym.

A96
♥ 983
♦ KW73 ręka N
♣ D87

Jak widzimy pomimo wystarczającej siły 27 Pkt (teoretycznie powinno wystarczyć 25 Pkt), rozgrywający ma tylko 7 lew z góry i brakujące dwie musi jakoś znaleźć. Najbardziej obiecująco wygląda kolor karowy. Złapanie damy w nim pozwala przy dobrych rozkładach tego koloru (czyli 3-2 u przeciwników), wziąć 4 lewy w tym kolorze i zrealizować zapowiedziany kontrakt. Wszyscy rozgrywający po dowolnym (oprócz karowego, który wypuszcza kontrakt) wiście od W, impasowali damę karo (D♦). Po zagraniu asa karo wychodzili z ręki blotką i kiedy W dokładał blotkę kładli ze stołu waleta karo w nadziei, że damę ma W. Jednak damę posiadał E i wszyscy przegrywali zapowiedziany kontrakt. (wygrywało się go grając po asie karo – króla, na którego spadała dama od E, co pozwalało wziąć 4 lewy w karo).

Na naszym ( para Wąsowicz – Śmiałkowski ) stole S otworzył 1♣ i przeciwnicy zostali ostrzeżeni, że oznacza to siłę od 16 punktów w górę z nieznanym składem. Po pasie W, S zalicytował 1BA co oznacza siłę 8 – 10 Punktów. Teraz E mając 13 pkt postanowił wejść do licytacji i dał kontrę wywoławczą. S spasował, co oznaczało minimum otwarcia, a biedny W długo się wiercił i nie wiedział jaką dać odzywkę, aby ze swoją „plażą” trafić do karty partnera.

W końcu zalicytował 2♥, co N ochoczo skontrował i taki kontrakt grano. Skończyło się bez 3, czyli W z zadeklarowanych ośmiu lew, wziął tylko pięć. Kosztowało to ich 800 punktów –byli „po partii”-(za wygranie 3 BA para siedząca na NS otrzymałaby tylko 600 punktów, ale jak wiemy z wcześniejszego opisu wszystkie pary przegrywały ten kontrakt). Można stwierdzić ,że niefrasobliwa licytacja zawodnika na E, zakończyła się katastrofą dla ich pary.

Rozkład rozdania:

Dokończenie w następnym tygodniu...

Komentarze







reklama