Nasi czwartoligowcy mieli za rywali zespoły z zupełnie różnej klasy. Poroniec potykał się z I ligowym Kolejarzem Stróże. Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną trawą w Tylmanowej. Zakopiańczycy też na sztucznej nawierzchni podejmowali na COS-sie zespół V ligi LKS Szaflary.
Poroniec Poronin – Kolejarz Stróże 1:4 (1:1)
Bramki: Grela – Nitkiewicz, Markowski, Pietrzak, Gruca.
Poroniec: Gawron – Wszołek, Prokop, Babik, Cudzich, Bartos, Chrobak, Drąg, Waksmundzki, Grela, Drobny, ponadto grali: Zasadni, Czerwiec, Walczak-Wójciak, Ustupski.
Kolejarz: Forenc – Gryźlak, Markowski, Szufryn, Walęciak, Wolański, Bocian, Arłukowicz, Adamek, Nitkiewicz, Kowalczyk, ponadto grali: Lisak, Cichy, Pietrzak, Pieczara, Stefanik, Giesa, Gruca, Płaza.
Po meczu trener Porońca Tomasz Rogala powiedział: Straciliśmy bramki w końcówce spotkania i trochę tego szkoda. Wydaje się, że poziom intensywności gry pierwszoligowca w zderzeniu z zespołem czwartej ligi jest mimo wszystko zauważalny. Moim zdaniem to było jedną z przyczyn naszej chyba trochę za wysokiej porażki. Inna sprawa, że trzy pierwsze gole straciliśmy po indywidualnych błędach.
KS Zakopane – LKS Szaflary 1:2 (0:0)
Bramki: 0:1 D. Baboń 53, 1:1 Dudzik 67, 1:2 Modła 82.
Sędziowali: Piotr Bukowski, Roman Baran.
Zakopane: D. Paszuda (Dziedzic) – K. Gąsiorek, K. Pietrzak, R. Drobny, Floryn, Frasunek, Leniewicz, Drabik, Dudzik, J. J. Dudziak, Brychcy.
Szaflary: Szczepaniec – Szulc, Kurańda, Jarząbek, D. Mrugała, A. Czubiński, D. Baboń, F. Kamiński, B. Marek, Hajnos, Rusnak. W drugiej połowie grali: Czernik, P. Kamiński, Czajkowski, Moduła, Dygoń.
Pod wodzą nowych szkoleniowców dwaj nasi podhalańscy ligowcy KS Zakopane i LKS Szaflary rozegrały między sobą mecz sparingowy. Chyba bardziej zadowolony ze sparingu może być trener Szaflar Marek Majka. Nie chodzi tu o wynik, ale o potencjał personalny, jaki mógł w tym meczu sprawdzić trener szaflarzan. Na mecz do Zakopanego przyjechało 16 piłkarzy z Szaflar, gospodarze mogli przeciwstawić im zaledwie 12 zawodników. W porównaniu z ubiegłorocznym podstawowym składem w zespole czwarto ligowców zabrakło Krzysztofa Pyskatego, który broni już w Barciczance. Nie było na sparingu Sylwestra i Kamila Kurnytów, Bolesława Wesołowskiego. Ich absencja według działaczy była niespodziewana. Łukasz Stępień w dniu sparingu musiał wyjechać w ważnej sprawie, Mateusz Kłosowski otrzymał powołanie do kadry województwa i trenuje na obozie w Myślenicach. Zabrakło także pracujących Andrzeja Króla i Mateusza Babicza. Tak naprawdę nowy trener zakopiańczyków Jakub Jeziorski w jesieni pracujący jeszcze w Jordanie Jordanów nie mógł przyjrzeć się wielu potencjalnie swoim kluczowym graczom. Może w kolejnych sparingach, które KS Zakopane ma zagrać na boisku zakopiańskiego COS-u Jakub Jeziorski sprawdzi cały swój potencjał. W miejsce nieobecnych piłkarzy zagrali nowi zawodnicy: Karol Pietrzak z Jordanowa, bramkarz Damian Dziedzic, Krystian Gąsiorek obaj z SMS Kraków, a także urodzony w Poznaniu a obecnie mieszkający w Zakopanem Jędrzej Brychcy. Obaj trenerzy pracują w podhalańskich klubach od niedawna. Marka Majkę do pracy w Szaflarach namówił Marian Hreśka, który ponownie zaangażował się w działalność klubu. Marian Hreśka wprawdzie nie mówił jednoznacznie, dlaczego odszedł dotychczasowy trener Stanisław Budz, ale można było wywnioskować, że trener Budz nie mógł przekonać zawodników do systematycznych treningów, chociaż zawodnicy takie chęci deklarowali. W Szaflarach zapewne liczą na większe zaangażowanie piłkarzy do trenowania przy trenerze, który przecież ma piękną kartę zawodniczą. Ano zobaczymy jak to będzie.
Tekst Ryb










