Bystry w ostatniej chwili dowiedział się, że nie odpadł z pucharowej rywalizacji. Zastąpił nowotarskie Podhale. Wydział Gier zmienił decyzję z boiska i przyznał mu zwycięstwo walkowerem. Piłkarze z Nowego Bystrego tak byli zaskoczeni awansem, że trudno im było zmontować skład. Zabrakło podstawowego bramkarza Dziadkowca. Miejsce między słupkami zajął zawodnik z pola Zep. – On już bronił w juniorach i wie na czym to polega. Poradzi sobie – zapewniał Andrzej Staszel.
W 40 minucie dał się zaskoczyć, chociaż winna leżała po stronie defensorów, którzy pozwolili Chowańcowi wyskoczyć do główki i skutecznie uderzyć. Radość z prowadzenia piłkarzy Jabłonki trwała niespełna 60 sekund. Przyjezdny rozklepali defensywę Orawy i Salamon ulokował piłkę w pustej bramce. Potem Bystry przeżywał straszliwe męki. Nic kompletnie mu nie wychodziło. Widać było, że już pomału zapadał w zimowy sen. Goście decydujące trafienie zadali dopiero w 83 minucie z karnego.
Najgorzej los skojarzył piłkarzy z Gronkowa. Zespół C – klasowy trafił na trzecioligowca z Maniów. Goście byli częściej w posiadaniu piłki, przeprowadzili dużo akcji, ale trzeba przyznać, że miejscowi bardzo dobrze się bronili. W pierwszych trzech kwadransach dali się tylko raz trafić. Świetnie poczynali sobie także po zmianie. Nawet raz potrafili zaskoczyć renomowanego rywala z kontrataku.
Klikuszowa gościła aspiranta do gry w trzeciej lidze z Poronina. Zdecydowany lider czwartej ligi bardzo spokojnie grał. Jak trzeba było to przyspieszał i wtedy gospodarze się gubili. Pod ich bramką dochodziło do dantejskich scen, często faulowali, by zatrzymać rywala i padały gole. Jeśli tylko poroninianie spuścili z tonu, to klikuszowianie potrafili wyjść składną akcją z własnej połowy, ale takich akcji można było policzyć na palcach jednej ręki.
Lepietnica Klikuszowa – Poroniec Poronin 0:8 (0:2)
0:1 samobójcza 23
0:2 Drąg 27 wolny
0:3 samobójcza 51
0:4 Nykaza 68 karny
0:5 Drobny (Walczak) 71
0:6 Nykaza 75 karny
0:7 Drobny (Walczak) 82
0:8 Drąg 84
Sędziował Szymon Trzeciak.
Żółte kartki: Groński.
Lepietnica: Pępek – Józefczak, Szeliga, Nosalik, J. Chudoba, Groński (60 Matuszek), Dziurdzik, Operchał, Bryja ( 68 Huzior), Chorążak, Parniewicz ( 72 D. Chudoba)
Poroniec: Nykaza – Cudzich, Prokop, Babik, Wszołek, Walczak, Stasik (64 Chrobak), Czerwiec (64 Gogola), Zasadni (64 Grela), Drąg, Ustupski (64 Drobny).
Jak padały gole?
0:1 – obrońcy gospodarzy nieupilnowani Drąga, który znalazł się w sytuacji sam na sam. Obrońca Lepietnicy chciał wybić futbolówkę i zrobił to szpicem. Piłka zeszła mu z nogi i zatrzepotała w siatce.
0:2 – cztery minut później kolejny raz Drąg okazał się bezlitosny dla gospodarzy. Po wolnym uwolnił się spod opieki obrońcy, minął go zwodem i trafił do siatki obok wybiegającego bramkarza.
0:3 - Szeliga chciał wślizgiem zatrzymać szarże Walczaka i zrobił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do bramki.
0:4 - gospodarze coraz bardziej są ogrywani. Uciekają się do fauli, by powstrzymać rywala. Bryja nieprawidłowo w polu karnym zatrzymał Drąga, a Nykaza nie pomylił się z „jedenastki”.
0:5 – Walczak idealnie dograł do Drobnego, który nie dał szans obrony Pępkowi.
0:6 – kolejny faul w szesnastce. Kolejny na za szybkim dla miejscowych Drągu. Tym razem faulował Józefczak, a „ z wapna” trafił niezawodny Nykaza.
0:7 – Drąg do Walczaka, a ten do Drobnego. Szybkimi podaniami rozklepali defensywę gospodarzy i ostatni z wymienionych dosłownie wjechał z piłką do bramki.
0:8 – długie podanie do Drąga, który wmanewrował obronę i z lewego skrzydła uderzył nie do obrony.
Gronik Gronków – Lubań Maniowy 1:3 (0:1)
0:1 D. Firek (Budz) 25
0:2 Świerzbiński 57 karny
1:2 Ożański 60
1:3 Górecki 72
Sędziował Mateusz Gacek.
Żółte kartki: Zagata – Komorek.
Gronik: Groński – S. Leśnicki (85 Rączka), Janasik, Ożański (78 W. Mucha), W. Leśnicki, Bochnak, Mrowca (70 Greczek), M. Leśnicki, Zagata, A. Mucha.
Lubań: Okręglak – Komorek, Hałgas, Górecki, Czubiak, Ostachowski, Krzystyniak (46 Gąsiorek), Budz, Jandura, Świerzbiński, D. Firek.
Momenty
25 GOL! 0:1 – Firek z prawej strony uderzył po długim rogu z 20 metrów.
44 – po główce Ostachowskiego piłka ostemplowała spojenie słupka z poprzeczką.
57 GOL! 0;2 - Janasik zagrywa ręką w polu karnym, a Świerzbiński nie myli się z „jedenastki”.
60 GOL! 1:2 – kontra gospodarzy. Długa piłka z obrony trafia do Ożańskiego, który uderza po długim rogu i futbolówka grzęźnie w siatce.
72 GOL! 1:3 – nieudane wybicie piłki z pola karnego przez jednego z gospodarzy. Przechwytuje ją Górecki i z 20 metrów tuż przy słupku umieszcza ją w bramce.
Orawa Jabłonka – Bystry Nowe Bystre 1:2 (1:1)
1:0 Chowaniec (Dziurczak) 40 głową
1:1 Salamon (Michniak) 41
1:2 Salamon 83 karny
Sędziował Mateusz Pietruch.
Żółte kartki: Zahora, Chowaniec - Adrian Bobak, Potrząsaj, Jaszewski.
Czerwona kartka: Zahora (70 – druga żółta) – Jaszewski (90 – druga żółta)
Orawa: Obyrtacz – Nowak, Stokłosa, Dworszczak, Jazowski (50 Smutek), Dziurczak (70 Bala), Zahora, Cieluch, Bryja (85 Zembal), Kasprzak, Chowaniec.
Bystry: Zep – Adam Bobak, W. Staszel, Adrian Bobak, Prokop, Z. Staszel, Michniak (46 Jaszewski), Potrząsaj, Matkowski (70 Tylka), Salamon, Łukaszczyk (65 Pajda).
Jak padały gole?
1:0 – gospodarze wykonywali rzut rożny. Świetnie dośrodkował Dziurczak, wprost na głowę nieobstawionego Chowańca, a ten mocnym strzałem z 8 metrów pokonał Zepa.
1:1 – radość gospodarzy z prowadzenia trwała niespełna 60 sekund. Łukaszczyk wbiegł w pole karne i zagrał w tempo do Michniaka. Ten minął obrońców i podał Salamonowi, który ulokował futbolówkę w pustej bramce.
1:2 - po rzucie rożnym jeden z zawodników Orawy zagrał piłkę ręka w polu karnym i karnego na wagę zwycięstwa wykorzystał Salamon.
W wcześniej rozegranych spotkaniach:
Błyskawica Kacwin – Granit Czarna Góra 2:4
LKS Szaflary – Watra Białka Tatrzańska 1:1 w karnych 2:4
Lubań Tylmanowa – Dunajec Ostrowsko 8:1
Delta Pieniążkowice – Orkan Raba Wyżna 2:1
Do rozegrania pozostało jeszcze jedno spotkanie tej rundy Wierchy Rabka – KS zakopane (25 listopad, godz.13).
Tekst Stefan Leśniowski










