17.11.2012 | Czytano: 1238

Zakopane – Watra podejście drugie

Poprzedni weekend według terminarza był dla podhalańskich drużyn grających w III, IV i V lidze ostatnim w jesiennej rundzie rozgrywek. Dwaj nasi przedstawiciele Lubań Maniowy i Poroniec Poronin istotnie zakończyli rozgrywki ligowe. Pozostali muszą jeszcze grać bo mecze, które mieli rozegrać w XIII jak się okazuje pechowej kolejce zostały odwołane i przełożone właśnie na 18 listopada.

Lubań i Poroniec w najbliższą niedzielę rozegrają jeszcze mecze pucharowe w ramach Pucharu Polski i Podhala. Lubań spotka się z Groninkiem Gronków a Poroniec z Lepietnicą Klikuszowa. 

Mistrzowskim spotkaniem będzie natomiast derbowy meczem KS Zakopane z Watrą Białka Tatrzańska. Oba nasze kluby plasują się w górnej połówce tabeli grupy wschodniej małopolskiej IV ligi. Oba zgromadziły po 21 punktów. Niby sporo, ale dla psychicznego komfortu przed wiosenną rundą każdemu z naszych klubów przydałoby się jeszcze te trzy oczka. Zainkasować pełną pulę może tylko jedna drużyna. Gospodarzem spotkania będą zakopiańczycy, zatem oni teoretycznie są w lepszej sytuacji, ale to tylko taka przewaga wynikająca z gry na własnym boisku. Poprzedni mecz miał być rozgrywany na boisku ze sztuczna trawą zakopiańskiego COS. Jednak wówczas sędzia z uwagi na zmrożoną i zaśnieżoną nawierzchnię nie zgodził się na rozegranie spotkania. Zdecydowanie przeciwko takiej decyzji protestowali białczanie, ale nic nie wskórali. Teraz spotkanie ma być rozgrywane na naturalnym boisku przy ul. Orkana. Aktualnie w Zakopanem jest dobra pogoda, ale jest mroźnie i trawiasta nawierzchnia może też być zmrożona. Wyników w poprzedniej kolejce nasze zespoły nie mogą zaliczyć do satysfakcjonujących. Zakopane zremisowało u siebie z Tuchovią Tuchowa 2-2 natomiast Watra przegrała na wyjeździe z Heleną Nowy Sącz 0-1. Tak naprawdę obie drużyny w końcówce rundy spisują się znacznie gorzej niż na jej początku. Wiele wskazuje na to, że piłkarze chętnie zawiesiliby już buty na kołku, ale grać trzeba. W derbach jak to w derbach wytypować wynik bardzo trudno. O rezultacie może zadecydować jeden błąd a nawet przypadek. Watra zagra pewnie w najsilniejszym zestawieniu poza kontuzjowanym Florkiem, więcej problemów ze składem ma trener zakopiańczyków Marian Tajduś. Od kilku spotkań nie ma w składzie meczowym Mateusza Kłosowskiego i Łukasza Stępnia. Po czerwonej kartce pauzuje Krzysztof Pękala, niepewny jest udział w meczu Fabiana Leniewicza, któremu odnowiła się kontuzja. To poważne straty w zakopiańskim zespole. Czy będzie to miało przełożenie na wynik okaże się w niedzielę o godzinie, 13 bo o tej porze rozpocznie się to ciekawe spotkanie.

Z naszych V ligowców swoje ostatnie mecze zagrają Szaflary i Jordan Jordanów. Szaflarzanie podejmują na swoim boisku LKS Kobylankę. Będzie to zaległe spotkanie z szóstej kolejki, gdy to na prośbę rywali Szaflar mecz został przełożony. Szaflary są wyżej notowane w tabeli, bo zajmują 6 miejsce natomiast ich rywale plasują się na 14 pozycji. Czy zatem oznacza to, że faworytem meczu jest nasza drużyna? Absolutnie nie, bowiem Szaflary w końcówce ligi grają coraz gorzej a Kobylanka coraz lepiej, o czym świadczy remis 1-1 jaki ta drużyna uzyskała na boisku Olimpii Pisarzowa w poprzedniej serii spotkań. Szaflary przegrały w Ujanowicach 1-2. Trener Stanisław Budzyk twierdził, że był to ciężki i brutalny mecz, w którym jego zawodnicy zostali mocno poturbowani. Czy to będzie miało wpływ na ich postawę w ostatnim meczu rundy? Zobaczymy. Warto jednak, aby piłkarze Szaflar wykrzesali resztki energii i wygrali ten mecz, bo takie zwycięstwo pozwoliłoby im na spokojne przygotowywanie się do rewanżów. Takie samo zadanie czeka Jordan Jordanów. Drużyna prowadzona przez trenera Jakuba Jeziorskiego jedzie do ULKS Korzennej. To trudny rywal dla naszej drużyny, jak twierdzi trener Jordana w Korzennej zawsze grało się jego podopiecznym ciężko. Zapewne tak będzie i tym razem, tym bardziej, że rywal jordanowian w minionej serii spotkań zremisował 1-1 z liderem Turbaczem Mszana Dolna. Jordan też zremisował w identycznym stosunku, ale z jedną z najsłabszych drużyn tego sezonu Grodem Podegrodzie. Pewnie kolejny remis jordanowianie przyjęliby jednak bez specjalnych utyskiwań. Jeszcze jeden mecz do rozegrania ma ostatni z naszych przedstawicieli w V lidze Podhale Nowy Targ. Nowotarżanie mają zaległe spotkanie z Kobylanką, zatem musza czekać w kolejce na swój mecz, który ma być rozegrany 25 listopada i chyba dopiero wtedy będzie to ostatnia niedziela rundy jesiennej dla podhalańskich ligowców.

Tekst Ryb

Komentarze







reklama