Lubań jest trzynasty o jedną pozycję wyżej niż strefa spadkowa, Szreniawa jest outsiderem. Stawka spotkania jest, zatem wysoka dla obu drużyn. Lubań, jeżeli wygra oderwie się od rywali i pogrąży go w strefie spadkowej. Wszyscy w ekipie z Maniów oczywiście zdają sobie sprawę z wagi meczu i mobilizacja w klubie jest pełna. Nawet remis w tym spotkaniu byłby stratą punktów przez naszą drużynę. Do tego piłkarze Lubania dopuścić nie mogą. Mobilizacja, zaangażowanie, ambicja to może nie wystarczyć, bo takie same walory przeciwstawią rywale. Tu trzeba zagrać mądrze i skutecznie a przede wszystkim nie popełniając prostych błędów, które w tej rundzie spowodowały, że Lubań nie zdobył więcej punktów w tych rozgrywkach. Miejmy nadzieję, że to piłkarzom Lubania się uda. W poprzedniej kolejce Lubań przegrał z Hutnikiem w Krakowie 1-3 natomiast Szreniawa zremisowała 2-2 z Beskidem Andrychów u siebie. W poprzednim sezonie, gdy Szreniawa w rundzie jesiennej była liderem pokonała u siebie Lubań 4-0, ale już w rewanżu, maniowianie wygrali 4-3. Powtórka z wiosny jest w Maniowach jak najbardziej pożądana. Obie drużyny początek tegorocznych rozgrywek miały nieudany, teraz jakby radziły sobie nieco lepiej. Zapowiada się twardy mecz i zapewne będzie to typowa walka o punkty w takich spotkaniach nie piękno gry, lecz wynik determinuje poczynania piłkarzy. I oby ten wynik był korzystny dla naszej drużyny.
W IV lidze dwaj nasi liderzy grają na wyjazdach. Poroniec Poronin ze Skalnikiem Kamionka Wielka, KS Zakopane już dzisiaj z Wolanią Wola Rzędzińska. Poroniec niekwestionowany lider grupy wschodniej małopolskiej IV ligi zagra z zespołem, który od lat występuje w tej klasie rozgrywkowej i należy do jej czołowych zespołów. W tym sezonie też. Skalnik zajmuje 4 miejsce z dorobkiem 19 punktów a więc aż o 9 punktów mniej od naszej drużyny. Aby ten dystans zmniejszyć gospodarze muszą postawić na atak i to byłby niezły scenariusz dla naszej drużyny, która w kontratakach radzi sobie dobrze. Problem w tym, że sama atakowana popełnia błędy. Najgroźniejsze dla Porońca mogą okazać się stałe fragmenty gry, ponieważ rywale w swoim składzie mają rosłych piłkarzy i wygrywanie z nimi pojedynków główkowych może być trudne. Z kolei wysocy zawodnicy nie są tacy zwrotni i tu szansa dla szybkich i sprytnych futbolistów Porońca. Zapowiada się ciekawa konfrontacja. W poprzedniej kolejce Poroniec zremisował u siebie 1-1 z Tuchovią, natomiast Skalnik przegrał wyjazdowe spotkanie z Rylivią 0-2.
Na potknięcie Porońca poza gospodarzami liczą zapewne także zakopiańczycy i Wolania Wola Rzędzińska. Waśnie w Woli Rzędzińskiej dojdzie w najbliższej kolejce do pojedynku tych drużyn. Oba zespoły dotychczas wywalczyły po 20 punktów. Własne boisko bardziej przemawia za gospodarzami, ale zakopiańczycy uskrzydleni rekordową wygraną 8-0 w ostatnim meczu z Grybovią zapewne zachcą pójść za ciosem. Ale mecz meczowi nie równy. Co tu dużo mówić, piłkarze Grybovii pozwalali zakopiańczykom robić na stadionie Orkana, co oni chcieli, w Woli Rzędzińskiej zapewne tak nie będzie. Wolania to bardzo doświadczony zespół ograny na tym szczeblu rozgrywek i na jakieś załamanie rywali, albo oddanie pola zakopiańczycy liczyć nie mogą. To będzie prawdziwy test dla piłkarzy trenera Mariana Tajdusia. Jeżeli go zdadzą już po tym meczu będą mogli powiedzieć o udanej rundzie. Trener Tajduś będzie miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy, którzy wyszli w wyjściowym składzie na mecz z Grybovią, zabraknąć może zmienników: Łukasza Stępnia, Daniela Paszudy, Rafała Drobnego, czy Łukasza Dudzika. To może być kłopot dla trenera gdyby któremuś z podstawowych piłkarzy przytrafiłaby się kontuzja, ale odpukać w niemalowane drewno oby tak nie było i oby zakopiańczycy wrócili dzisiaj z podtarnowskiej wsi z tarczą.
Także punktów w meczu z Nową Jastrząbka oczekują sympatycy Watry Białka Tatrzańska. W poprzednich dwu spotkaniach białczanie zremisowali po 1-1 z Orkanem Szczyrzyc u siebie i z Olimpią Wojnicz na wyjeździe. W obu meczach nasza drużyna była lepsza i remisy zgodnie uznano za stratę punktów a nie zysk dwu oczek. Teraz taki remis uznano by zapewne także za stratę punktów. Ten mecz białczanie po prostu musza wygrać. Warunek to oczywiście nie popełniać błędów w grze obronnej i wykazać się większą skutecznością niż w poprzednich spotkaniach. Właśnie brak skuteczności w wykorzystywaniu sytuacji bramkowych był główną przyczyna zremisowania obu spotkań a nie zwycięstw w nich. Najbliższy rywal Watry zajmuje 11 miejsce w tabeli i jest niżej od naszej drużyny, która jest ósma. Watra ma jednak tyko o jeden punkt więcej od Jastrząbki. Warto przypomnieć, że Nowa zdobyła trzy punkty walkowerem za nierozegrany mecz z Porońcem. Miejmy nadzieję, że białczanie wystąpią trochę w roli obrońców podhalańskiej piłki i odeślą Jastrząbkę do domu z kwitkiem. Także w swoim interesie. W poprzedniej kolejce Nowa przegrała u siebie z Wolanią 2-3.
Nasi IV ligowcy na ogół radzą sobie w tej rundzie bardzo dobrze i wydawało się, że tak samo będą radzić sobie nasi reprezentanci w V lidze. Początek rozgrywek każda z naszych drużyn: LKS Szaflary, Jordan Jordanów, czy Podhale Nowy Targ miała udany. Niestety ostatnie mecze mocno nadwątliły wiarę w nasze drużyny. W dwu ostatnich seriach spotkań nasze zespoły nie ugrały choćby jednego punktu i to zaczyna martwić. Czy to już kryzys, czy tylko chwilowa zniżka formy. A może to ostatni rywale okazali się znacznie mocniejszymi przeciwnikami niż poprzedni. Ta kolejka powinna dać na te pytania odpowiedź. Szaflary i Jordan zagrają na swoich boiskach odpowiednio z Korzenną i Łososiem Łososina Dolna. Nowotarżan czeka daleka wyprawa do Witowic Dolnych. O ile Szaflary zajmujące 6 miejsce mają stosunkowo łatwiejszego przeciwnika ULKS Korzenną 8 miejsce w tabeli to Jordan i Podhale za rywali mają wyżej notowanych przeciwników: Jordan wicelidera Łososia a zajmujące 14 miejsce Podhale dziesiątą a w tabeli Victorię. Już z tego zestawu widać, że najłatwiej o punkty powinni mieć szaflarzanie, którzy zwykle grają lepiej i skuteczniej na swoim boisku, trudniej może mieć grający w kratkę Jordana, a najtrudniej coraz gorzej spisujące się w rozgrywkach Podhale. A właśnie dla nowotarżan to bardzo ważny mecz. W przypadku przegranej mogą zostać zepchnięci do strefy spadkowej. I oby tak się nie stało, czego życzymy wszystkim podhalańskim drużynom. W poprzedniej kolejce rywale naszych drużyn uzyskali wyniki: Korzenna 1-1 z Ujanowicami, Łosoś wygrana z Szaflarami 3-1 a Victoria zwycięstwo 2-1 w wyjazdowym spotkaniu z Dobrzanką Dobra.
Tekst Ryb










