Wróćmy jednak do wspomnianych wymian. Pingpongista z Kielnarowej atakował, a Czyszczoń kapitalnie się bronił daleko od stołu. Piłeczka niczym bumerang raz za razem wracała na drugą stronę stołu. Rywal smeczowej z całej siły, aż wreszcie wygrał wymianę. To nie była jedyna wymiana w tym pojedynku. Nowotarżanin miał problemy z odbiorem serwisu i przeciwnik często odrzucał go od stołu, zmuszając do obrony. Obserwowaliśmy pięć takich niesamowitych wymian i we wszystkich przyjezdny był lepszy, ale nie w całym meczu. Ten zakończył się zwycięstwem Kuby, który piątą partię wygrał na przewagi do 12.

Z kolei Mikołaj Kierski popisał się ekwilibrystyczną zagrywką, w bardzo trudnym momencie meczu z Grzegorzem Magdoniem, przy stanie 9:9 w piątym secie. To był majstersztyk, który zasłużenie został nagrodzony burzą braw. Tak to zagranie zaskoczyło rywala, że najpierw zamamrotał ze złości coś pod nosem, a potem łatwo oddał kolejny punkt i cały pojedynek.
- Pojedynek do jednej bramki, chociaż partii było zaciętych. Przeważaliśmy w każdym elemencie. Jar to ciekawy zespół, grający różnorodnie. Troszkę słabsza dyspozycja Czyszczonia, który mniej trenuje, gdyż studiuje w Krakowie – mówi trener Gorców, Tomasz Kowalczyk.

Gorce Nowy Targ – Jar Kielnarowa 8:2
I stół: Marek Mozdyniewicz – Dariusz Drożdż 3:0 (11:1, 11:3, 11:3), Mikołaj Kierski – Grzegorz Magdoń 3:2 (7:11, 11:5, 11:6, 7:11, 11:9), Mozdyniewicz, Kolcek – Drożdż, Magdoń 3:1 (9:11, 11:8, 11:6, 11:8), Mozdyniewicz – Magdoń 1;3 (11:4, 12:14, 8:11, 4:11), Kierski – Drożdż 3:0 (11:5, 11:8, 12:10);
II stół: Tomasz Klocek – Marcin Łopatowski 3;1 (4:11, 11:9, 11:6, 11:8), Jakub Czyszczoń – Dawid Slączka 3:2 (11:8, 8:11, 11:6, 8:11, 14:12), Czyszczoń, Kierski – Ślaczka, Łopatowski 3:0 (11:9, 11:5, 11:6), Klocek – Ślączka 3:2 (11:6, 10:12, 2:11, 11:1, 11;1), Czyszczoń – Łopatowski 1:3 (12:10, 8:11, 7:11, 9:11).
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










