Pozostałe nasze kluby zagrają: Lubań Maniowy z Granatem w Skarżysku, KS Zakopane z Jadowniczanką Jadowniki u siebie i LKS Szaflary z Popradem Rytro na wyjeździe.
Lubań Maniowy wybiera się w najdalszą podróż w swoich ligowych wędrówkach. Maniowanie w tegorocznych rozgrywkach grają ze zmiennym szczęściem i prezentują chimeryczna formę. W niektórych meczach nasi grali dobrze, ale punkty zdobywali ich rywale, z kolei, gdy bywali skazywani na porażkę wznosili się na wyżyny swoich umiejętności i wygrywali mecze jak chociażby ten z liderem Beskidem w Andrychowie. Najbliższy rywal maniowian Granat to także zespół z czołówki tabeli aktualnie zajmuje 5 miejsce i ma 13 zdobytych punktów. Nasza drużyna jest na 14 spadkowym miejscu i jak dotychczas zgromadziła tylko 7 oczek. Punktów podopieczni trenera Marka Żołędzia potrzebują jak kania dżdżu i na punkty szkoleniowiec Lubania liczy w spotkaniu z Granatem. Podejście trenera jest oczywiście całkowicie prawidłowe i zrozumiałe, ale aby jego marzenia się spełniły, aby Lubań wrócił z dalekiej wyprawy z tarczą muszą zostać spełnione podstawowe warunki. Przede wszystkim piłkarze muszą wyjść na boisko z wiarą w sukces, jakim byłby nawet remis, ale także maksymalnie skoncentrowani. Nikt z piłkarzy, których trener desygnuje na boisko nie może popełnić rażących błędów, jak to się zdarzyło w ostatnim spotkaniu bramkarzowi Lubania o zaangażowaniu ambicji nie wspominając. W zespole Lubania zabraknie kontuzjowanych Hałgasa i Czubiaka, reszta zawodników jest do dyspozycji trenera. Drużyna ze Skarżyska to rywal, z którym Lubań przegrał na inaugurację ubiegłorocznego sezamu u siebie 1-3 ale w rewanżu w Skarżysku był już bezbramkowy remis i taki wynik sympatycy maniowskiej drużyny zapewne przyjęliby z satysfakcją. W poprzedniej kolejce Granat wygrał z Dalinem Myślenice 2-0 natomiast maniowianie przegrali z innym zespołem z województwa świętokrzyskiego Wierną Małogoszcz 0-2.
Lubań to aktualnie najwyżej postawiony w piłkarskiej hierarchii podhalański klub, ale do tego miana pretenduje Poroniec Poronin lider grupy wschodniej małopolskiej IV ligi. W najbliższą niedzielę poronianie na swoim boisku podejmować będą inny Podhalański zespół Watrę Białka Tatrzańska. Ten mecz został okrzyknięty, jako hit kolejki w IV lidze i chyba słusznie, bo rywal Porońca zajmuje 5 miejsce w tabeli. Oczywiście większość obserwatorów zdecydowanego faworyta upatruje w drużynie Porońca wszak podopieczni trenera Tomasza Rogali punktów na boisku jeszcze nie stracili. Tylko za nierozegrany mecz z Nową Jastrząbka i to u siebie zostali ukarani walkowerem. Sprawa tego walkoweru jeszcze się nie zakończyła, bowiem kierownictwo Porońca odwołało się od tej decyzji i zapewne każdą niepomyślną będzie zaskarżać w wyższych instancjach. Tymczasem piłkarze Porońca jak i Watry koncentrują się na najbliższym spotkaniu, które ma rangę wydarzenia na Podhalu. Jeżeli wygra Poroniec niespodzianki nie będzie, jeżeli Watra urwie choćby punkt liderowi urośnie do rangi drużyny, która zatrzymała lidera. Gospodarze spotkania Poroniec ma zespół złożony z potencjalnie lepszych piłkarzy, którzy zasmakowali już gry na wyższym poziomie jak chociażby Ryszard Czerwiec, Robert Drąg, Artur Prokop, Rafał Waksmundzki i inni. Ale nazwiska nie grają to trzeba potwierdzić na boisku a rola faworyta wcale nie jest łatwa i zapewne w tym swojej szansy upatrują białczanie. W minionej kolejce Poroniec rozgromił na wyjeździe Wolanię Wola Rzędzińska 5-1 a Watra też wygrała, ale znacznie niżej, bo 2-0 z Rylovia Rylowa u siebie. Obie drużyny zagrają chyba w najmocniejszych składach, bo nie ma informacji o kontuzjach czy innych przeszkodach, które mogłyby spowodować absencje zawodników. Rangę tego spotkania doceniła Małopolska TV i ci kibice, którzy nie będą mogli być na tym meczu w Poroninie mogą je obejrzeć w Internecie.
Inny z naszych IV ligowców KS Zakopane podejmuje na swoim boisku Jadowniczankę Jadowniki. Oba zespoły sąsiadują w tabeli Zakopane jest 3 Jadowniczanka 4 z tym, że zakopiańczycy mają o jedno spotkanie rozegrane więcej. Już ten stan rzeczy wskazuje, że mecz powinien być wyrównany a o wyniku może zdecydować jedna akcja, błąd a nawet przypadek. Zakopiańczycy przed tym spotkaniem rozegrali mecz w ramach PP i Podhala pokonując w Lipnicy Wielkiej miejscową Babią Górę 7-3. W tym meczu w zakopiańskiej drużynie zagrało kilku zmienników, ale na spotkanie z Jadwniczanką trener Marian Tajduś powinien dysponować pełnym składem. Zakopiańczycy zapewne zechcą zrehabilitować się za porażkę 1-2 w poprzednim wyjazdowym spotkaniu z Barciczanką w Barcicach. Rywal zakopiańczyków Jadowniczanka w minionej serii spotkań rozgromiła Nową Jastrząbka 6-1 i ten wynik każe być ostrożnym w typowaniu na pewniaka zespołu z pod Tatr. Tym niemniej nasza drużyna musi walczyć o pełną pulę, bo kolejną okazję na zdobywanie punktów będzie miała dopiero za dwa tygodnie jako, że spotkanie z Heleną Nowy Sącz rozegrała już awansem. Kibice z meczu Porońca z Watrą, który rozpocznie się o godzinie 13 będą mogli udać się do Zakopanego na spotkanie, które początek został wyznaczony na godzinę 16.
W cieniu derbów Porońca z Watrą dojdzie do kolejnych podhalańskich derbów tyle, że na niższym V ligowym poziomie. Podhale Nowy Targ podejmować będzie Jordan Jordanów. Oba kluby w minionej serii spotkań nie mogą zaliczyć do udanej, przegrały swoje mecze w identycznym stosunku 3-2. Jordan niestety u siebie z Dobrzanką Dobra natomiast nowotarżanie w derbach z Szaflarami. Chociaż Jordan plasuje się wyżej w tabeli szanse obu zespołów należy ocenić „fity fifty”. Czy tak będzie zobaczymy na boisku. Obie drużyny grają nierówno i w tej sytuacji wytypowanie zdecydowanego faworyta jest bardzo trudne. Podhalańskie derby nr 2 rozpoczną się o godzinie 15,30. Ostatni z naszych ligowców LKS Szaflary w tegorocznym sezonie spisuje się bardzo dobrze. Szaflarzanie zajmują 2 miejsce mają o trzy oczka mniej od lidera Turbacza Mszana Dolna, którego zresztą pokonali i o jedno spotkanie rozegrane mniej z Kobylanką. Po zwycięstwie w derbowym meczu z Podhalem podopieczni trenera Stanisława Budzyka jadą do Rytra. Miejscowy Poprad zajmuje w tabeli 6 miejsce a ostatni mecz w Ujanowicach zremisował 3-3. Gdyby nasza drużyna przywiozła z Rytra też remis źle by nie było, ale oczywiście szaflarzanom życzymy wygranej tak zresztą jak każdej podhalańskiej drużynie.
Zobacz piłkarski kalendarz kibica
Tekst Ryb










