Odwrotnie ich rywale po czterech kolejkach plasują się na 3 miejscu z dorobkiem 9 punktów i zapewne mają apetyty, aby ten stan z outsiderem powiększyć. Mają do tego podstawy, bowiem w ubiegłym sezonie grając o wiele gorzej Dalin zremisował z Lubaniem u siebie bezbramkowo, ale w rewanżu wygrał aż 3-0 w Maniowach. Problem w tym, że w poprzednim sezonie pozycja naszej drużyny była dużo lepsza niż obecnie, teraz przed podopiecznymi trenera Marka Żołędzia nie ma alternatywy, bo jak nie teraz to, kiedy zaczną zdobywać punkty. Trener twierdzi, że w poprzednich meczach jego drużyna grała jak równy z równymi, ale punkty czy to ze względu na brak szczęście czy chwilową dekoncentrację zdobywali rywale. Teraz szczęściu trzeba pomóc wykazując absolutną koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty spotkania nie mówiąc już o zaangażowaniu i poświęceniu. Dalin to zespół mocny personalnie. Gra nim między innymi były piłkarz Cracovii Paweł Szwajdych a także piłkarz Porońca Maciej Papież.
Zgoła o zupełnie inne cele zagrają nasi dwaj beniaminkowie IV ligi. Poroniec i KS Zakopane. Poronianie po czterech seriach spotkań podejmować będą na swoim boisku beniaminka z okręgu tarnowskiego Jadowniczankę Jadowniki. Faworytem jest nasza drużyna i w razie zwycięstw pozostanie na fotelu lidera. Nic nam nie wiadomo w decyzjach odpowiednich gremiów w sprawie nierozegranego meczu Porońca z Nową Jastrząbka, za który poronianie zostali ukarani walkowerem. Niezależnie od tego jak zostanie potraktowane odwołanie Porońca podopieczni trenera Rogali na kolejną stratę punktów szczególnie na swoim boisku pozwolić sobie nie mogą. Mecz zostanie rozegrany na odnowionym boisku w Poroninie a zawodnicy będą przygotowywać się do niego w nowo wybudowanym budynku klubowym.
Drugi z naszych beniaminków KS Zakopane zajmujący z jednakowym dorobkiem punktowym drugie miejsce w tabeli za Porońcem jedzie do Szczyrzyca. Trenerem zakopiańczyków jest były szkoleniowiec Orkana Szczyrzyc Marian Tajduś. Trenerowi Tajdusiowi przyjdzie się zmierzyć ze znanym sobie zespołem, ale także rywalizować z byłym swoim podopiecznym Sławomirem Świecą obecnie szkoleniowcem Orkana. Problemem zakopiańczyków może okazać się zdrowie, bo kilku jego graczy w derbach z Porońcem doznało kontuzji i urazów. Łatwo w Szczyrzycu nie będzie, ale też Orkan to nie znowu jakiś super zespół między innymi na inaugurację w meczu z Porońcem przegrał gładko 3-1. Teraz szczyrzyczanie zajmują 12 miejsce z dorobkiem 4 punktów. Co najmniej remis jest w zasięgu zakopiańczyków.
O taki wynik trudno będzie piłkarzom Watry Białka Tatrzańska, którzy już dziś jadą do Tuchovii Tuchów. Ubiegłoroczny wicemistrz IV ligi Tuchovia jest bardzo niewygodnym rywalem dla białczan, bowiem pokonała naszą drużynę dwukrotnie 3-1 i 3-0. Teraz jednak Tuchovia wprawdzie też gra dobrze i zajmuje 3 miejsce w tabeli z dorobkiem 9 punktów, ale przytrafiła się jej wpadka na inaugurację w Jadownikach gdzie przegrała aż 3-0. Zatem niespodzianka ze strony Watry w Tuchowie nie jest wykluczona i na to podhalańscy kibice czekają.
Nasi V ligowcy po czterech seriach spotkań plasują się w czołówce. Liderem jest Jordan Jordanów, który jednak rozegrał wszystkie dotychczasowe mecze na swoim boisku. Teraz podopieczni trenera Jakuba Jeziorskiego jadąco pobliskiej Mszany Dolnej, do Turbacza zespołu też z czołówki ligi. Turbacz po czterech kolejkach ma 9 punktów o jedno oczko mniej od Jordana. Zapowiada się, zatem mecz o fotel lidera. Będzie to jednocześnie prawdziwy test dla podopiecznych trenera Jeziorskiego, na co stać jego drużynę w tym sezonie. Ważne spotkania rozegrają inni nasi V ligowcy. Już dzisiaj Podhale podejmować będzie byłego IV ligowca i kandydata do ponownego awansu Ogniwo Piwniczną. Wygrana nowotarżan byłaby świetnym wynikiem i ciekawą perspektywą na kolejne spotkania. Chcąc utrzymać się w czołówce podopieczni trenera Marka Leśniakiewicza na porażkę pozwolić sobie nie mogą. Inny nasz V ligowy zespół LKS Szaflary jedzie do dalekich Witowic. Victoria po latach posuchy znowu awansowała na szczebel ligowy i zapewne zechce dalej piąć się w górę futbolowej hierarchii. Nasza drużyna prowadzona przez trenera Stanisława Budzyka i w tym sezonie gra bardzo dobrze niedawno pokonała lidera Turbacz 2-1 zatem nie ma powodu sądzić, że w spotkaniu z niżej notowanym rywalem jest na straconej pozycji. To witowiczanie powinni obawiać się szaflarzan. Remis w tym spotkaniu wydaje się być jednak najbardziej prawdopodobnym rezultatem.
Zobacz kalendarz piłkarskiego kibica na ten weekend
Tekst Ryb










