22.04.2009 | Czytano: 1045

Pierwsza wygrana Lubania

Wiosną Lubań nie wystartował najlepiej. Maniowianie w czterech spotkaniach wywalczyli zaledwie jeden punkcik i trudno było o optymizm. Tymczasem gospodarze postarali się o nie lada niespodziankę. Pokonali lidera i zespół, który od 21 spotkań nie doznał goryczy porażki. Tym samym podopieczni Bartłomieja Walczaka udowodnili, iż każdego przeciwnika można pokonać. Trzeba tylko w to wierzyć.


- Solidnie zapracowaliśmy na wygraną – mówi trener Lubania, Bartłomiej Walczak.Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że jesteśmy pierwsi, którzy pokonali ten zespół. Gra nie była olśniewająca, ot, typowa walka o punkty. Dużo było walki przeważnie w środkowej strefie boiska. O jedną brameczkę byliśmy lepsi. Kluczem do sukcesu była prawie bezbłędna realizacja założeń taktycznych. To zwycięstwo powinno chłopaków podbudować psychicznie.

Pierwsza połowa to typowe szachy. Goście przyjechali z nastawieniem wywiezienia jednego punktu. Szczelnie zamurowali bramkę i trudno było sforsować ich defensywę. Przyjezdni nie kwapili się z „hura” atakami. Wyczekiwali na błąd przeciwnika, by go skontrować. Oba zespoły miały w tych pierwszych trzech kwadransach zaledwie po jednej sytuacji godnej reporterskiego notesu. Z jednej strony Waksmundzki przestrzelił głową, a z drugiej w sytuacji sam na sam lob był niedokładny.

Po zmianie stron gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Gnietli przeciwnika i w 55 minucie wreszcie sforsowali zasieki obronne lidera. Kurnyta w sytuacji sam na sam minął bramkarza i ze stoickim spokojem ulokował futbolówkę w siatce. 13 minut później po raz drugi stadion Lubania eksplodował radością. To Hałgas po rzucie rożnym otrzymał piłkę na 16 metrze i mocnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans golkiperowi przyjezdnych. W końcówce goście wzięli się do roboty, ale tym razem obrona Lubania stanowiła monolit…, powiedzmy do 82 minuty, bo wtedy została oszukana i ratowała się…faulem. Sędzia bez wahania wskazał na punkt oddalony 11 metrów od bramki. Z „wapna” nie pomylił się Jóźkowicz.

Wolski Lubań Maniowy – MKS Alwernia 2:1 (0:0)
Bramki: Kurnyta 55, Hałgas 68 – Jóźkowicz 82 karny.
Wolski Lubań: Zając – Kowalczyk, Gąsiorek, Krzystyniak, Anioł – Sral (60 Komorek), Górecki (70 Ciesielka), Hałgas, Zasadni – Kurnyta (89 Urbański), Waksmundzki (90 Hołys).

Stefan Leśniowski

Komentarze





Tabela - V Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Babia Góra Lipnica Wielka 12 28
2. Płomień Limanowa 12 26
3. Orkan Szczyrzyc 12 25
4. Zalesianka Zalesie 12 25
5. Huragan Waksmund 12 21
6. Turbacz Mszana Dolna 12 20
7. Wiatr Ludźmierz 12 20
8. Czarni Czarny Dunajec 13 14
9. Wierchy Pasierbiec 12 13
10. Krokus Przyszowa 12 13
11. Zawrat Bukowina Tatrzańska 12 12
12. LKS Szaflary 12 11
13. AKS Ujanowice 12 10
14. Granit Czarna Góra 11 4
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama