Pierwszy falstart gospodarze popełnili już w 15 minucie, gdy próbujący naprawić błąd Kożucha Czubiak wpakował piłkę do własnej bramki. Kolejny błąd debiutujący na tym szczeblu rozgrywek Jakub Kożuch popełnił w 28 minucie, kiedy to po strzale Wdowika z 40 metrów przepuścił to uderzenie do bramki. Już na zakończenie pierwszej odsłony spotkania piłka po dośrodkowaniu Wdowika zamiast w rękach bramkarza znalazło się w siatce gospodarzy. Mimo tak fatalnego przebiegu pierwszej połowy, maniowianie wyszli na drugą cześć spotkania bardzo zmotywowani i po 10 minutach od wznowienia gry Rafał Komorek po prostopadłym podaniu od Rafała Hałgasa wygrał pojedynek jeden na jeden z Palczewskim. Kiedy wydawało się, że maniowianie złapali właściwy rytm wprowadzony Marcin Kowalczyk ładnym strzałem z około 22 metrów podwyższył na 4-1 dla Przeboju. W 77 minucie niestety kolejny błąd popełnił bramkarz Lubania, który nie przechwycił zagranej z rzutu rożnego piłki i tą z bliska do siatki wpakował Łukasz Pazurkiewicz. Już chyba tak na otarcie łez po przegranym meczu na jego zakończenie gola dla gospodarzy zdobył 17 letni debiutant Mirosław Jandura.
Wolski Lubań Maniowy – Przebój Wolbrom 2-5 (0-3)
0-1 samobójcza 15 Czubiak,
0-2 Wdowik 28,
0-3 Wdowik 45,
1-3 Komorek 55,
1-4 Kowalczyk 68,
15 Pazurkiewicz 77,
2-5 M. Jandura 89.
Sędziował Marcin Bąk z Kielc.
Żółte kartki: Hałgas, Świerzbiński – Jarosz, Morawski.
Widzów: 400
Lubań: Kożuch – Anioł (86 Firek), Gąsiorek, Czubiak, Gołdyn – Bachleda (80 Jandura), Hałgas, Świerzbiński, Bobak (46 Budz) – Pietrzak, Komorek.
Przebój: Palczewski – Morawski, Ochman, Kiczyński, Wdowik – Wsół, Duda (77 Pindura), Majerczyk, Jarosz – Kiwacki (66 Pazurkiewicz), Kok (56 Kowalczyk).
Ryb










