Wówczas Watra po drugim sezonie gry spadła do klasy okręgowej, ale ambitny prezes Andrzej Rabiański i trener Stanisław Strama za cel postawili sobie powrót do V ligi zajęcie w niej wysokiego miejsca i w konsekwencji awans do IV ligi. I ten cel został zrealizowany. Watra, jako drugi klub w hierarchii podhalańskiego futbolu grała w sezonie 2011/12 w małopolskiej grupie wschodniej IV ligi i grała dobrze. Cel, jakim było zajęcie miejsca w środku tabeli został osiągnięty w stu procentach, tak naprawdę na wiele kolejek przed zakończeniem rozgrywek.
- Uważam, że siódme miejsce i zdobycie przez nasz zespół 37 punktów to satysfakcjonujące osiągnięcia - twierdzi trener Stanisław Strama. - Graliśmy równo nie zanotowaliśmy wprawdzie jakichś spektakularnych sukcesów, ale także nie mieliśmy kryzysów, czy wyraźnych wpadek. To właśnie daje podstawy do pozytywnej oceny poprzedniego sezonu. Może tylko nieznaczną rysą na tej ocenie pozostaje przegrana w finale Pucharu Podhala. Nie chcę usprawiedliwiać porażki 0-1 z Porońcem niefortunnym terminem finału Pucharu Podhala, bo zagraliśmy w tym spotkaniu wyjątkowo źle jakoś bez zawsze cechującej nas werwy i dużego zaangażowania. Ale to już historia teraz trzeba skupić się na nowych wyzwaniach a nie będą one łatwe. Moim zdaniem drugi sezon dla beniaminków różnych lig zawsze jest trudniejszy niż pierwszy. I to dla nas jest wyzwanie. Większość rywali zna przecież sposób naszej gry, nasze możliwości a to nam nie będzie ułatwiać zdobywanie punktów. Mam nadzieję, że młodzi pozyskani przez nas zawodnicy wniosą nową, jakość do drużyny i poparci doświadczeniem kilku zawodników pozwolą nam na osiągnięcie celu, jakim będzie zajęcie miejsca w środku tabeli.
Piłkarze Watry po finale PP i Podhala mieli krótki wypoczynek a właściwe przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli od 15 lipca oczywiście rozgrywając w ich trakcie kilka sparingów. Pierwszy z Olimpią Poraj zespołem śląskiej V ligi i przegrali nieznacznie 3-4. Inna sprawa, że zespół z pod Częstochowy wygrał z każdym podhalańskim rywalem, z jakim spotkał się w sparingach. W drugim meczu Watra wygrała 3-2 z Huraganem Waksmund, następnie przegrała 0-2 z Popradem w Muszynie, później zwyciężyła Wierchy Rabka 4-2 i na koniec w miniony weekend rozgromiła amatorski zespół SV Wisła Wiedeń. W tych sparingach wystąpiło kilku nowych zawodników, których Watra pozyskała lub chce pozyskać. Są to Patryk Duda piłkarz Lepietnicy i uczeń SMS Kraków, Kamil Bochnak z Orkana Raba Wyżna i Przemysław Jandura z Niedzicy. Trenowali także z zespołem i grali mecze sparingowe Patryk Skawski ze Skawianinia aktualnie piłkarz drużyny juniorów Cracovii a także junior z Orkana Raba Wyżna Filipek. Obu tymi zawodnikami kierownictwo Watry jest zainteresowane. Niestety zespół doznał też uszczerbku kadrowego. Do Wiatru Ludźmierz przynajmniej na tę rundę powrócił Mariusz Macias czołowy snajper Watry. Maciaś jest nieobliczalnym napastnikiem potrafi zdobywać gole w sposób wprost nieprawdopodobny, ale też zaprzepaścił już niejedną wydawałoby się nie do zmarnowania okazję. Jest to jednak strata dla Watry. Za chlebem na Wyspy Brytyjskie wyjechali: Piotr Dziubasik i drugi bramkarz Krzysztof Janasik. Nie trenuje też zaabsorbowany studiami Robert Dziubasik. Jak z tego zestawu piłkarzy widać Watra nie szuka wzmocnień wśród zawodników z wyższych lig raczej skupia się na młodych podhalańskich piłkarzach dając im szanse na rozwój karier. I oby ci piłkarze z tej szansy skorzystali.
Ryb










