09.07.2012 | Czytano: 1571

Gorcyka jak Cancellary

Wychowanka Sprintu Jordanów, Paula Gorycka zrobiła dublet w mistrzostwach Polski w kolarstwie górskim. Była najlepsza w gronie seniorów i równocześnie triumfowała w swojej kategorii wiekowej U23.


Zawodniczka 4f e-Vive w seniorach pokonała krajankę, pochodzącą z Bukowiny Tatrzańskiej Katarzynę Solus Miśkowicz i Annę Szafraniec. W Kielcach zabrakło Mai Włoszczowskiej i Aleksandry Dawidowicz. Szczególnie absencja tej drugiej zdenerwowała kierownictwo grupy Pauli. Prezes PZKol zapewniał, iż walka o olimpijski paszport odbywać się będzie w sportowej rywalizacji. Wyznaczył dość klarowne, chcąc dla wielu śmieszne zadanie. Podał do oficjalnej wiadomości, że jeśli Gorycka pokona Dawidowicz w mistrzostwach Polski różnicą minuty (!), to pojedzie do Londynu. Dlaczego 60 sekund?! Słowo prezesa od dawna jednak nic nie znaczy. To Ola z Mają będą biało -czerwone barwy reprezentować w imprezie czterolecia.

- Szkoda, że Ola zrobiła unik – mówi trener 4f e-Vive, Andrzej Piątek. – Nie wiem jak czuje się, że otrzymała nominację przy zielonym stoliku. W tym sezonie nie ścigała się z Paulą.

Gorcyka zaprezentowała w Kielcach wyśmienitą dyspozycję. Zdruzgotała rywalki. – W stu procentach zrealizowaliśmy plan. Miała jechać spokojnie, żeby rozpoznać rywalki, na co je stać. Miała zaatakować na trzeciej rundzie. I odjechała niczym Fabian Cancellara, z każdym metrem powiększała przewagę – relacjonuje Piątek.
- Pojechałam z rezerwą, bo w tym upale bałam się jechać na maksa – dodała Paula. – Szkoda, że nie było wszystkich, ale nie myślę już o igrzyskach. Cieszę, się, że przez następny rok będę jeździła w koszulce z orzełkiem.

W U23 srebrny medal wywalczyła koleżanka z grupy Goryckiej, Monika Żur, wychowanka Lubonia Skomielna Biała. To kolejny podhalański talent, który właściwie się rozwija. Złoty medal w sztafecie zdobyła z kolei wychowanka UKS Podwilk, Sabina Zamroźniak, która jechała w grupie MTB Silesia Rybnik.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama