21.04.2009 | Czytano: 1104

Punktowali w Langu

W Szczawnie Zdroju rozegrane zostały pierwsze zawody z cyklu Lang Team Grand Prix MTB. W zawodach we wszystkich kategoriach wzięło udział prawie 350 startujących, a najliczniej obsadzonym wyścigiem była rywalizacja juniorów młodszych – 84. Na starcie stanęli również kolarze z Podhala i trzeba przyznać, że nie należeli do statystów. Wielu z nich znalazło się w punktowanej grupie. Szczególnie udany start zaliczyli przedstawiciele UKS Podwilk.

- Trasa była bardzo trudna, techniczna, interwałowa – mówi Wiesław Czerniawski, szef grupy UKS Podwilk. – Wymuszała stałe zmiany tempa i bezlitośnie obnażała wszelkie słabości, zarówno kondycyjne, jak i techniczne. Na słynne „ściance” nie obyło się od kraks. Było kilka wywrotek i groźnych upadków, po których zmuszona była interweniować karetka pogotowia. Nas te przykre zdarzenia ominęły. Niemniej pech dokuczył nam na płaszczyźnie sprzętowej. Sporo mieliśmy defektów, które odebrały nam kilka punktowanych miejsc. Cieszymy się z tego co osiągnęliśmy. Śmiało mogę powiedzieć, że mam powody do dumy. Na dziesięciu startujących sześciu zdobywało punkty do klasyfikacji Pucharu Polski.

Monika Rapacz, w swoim debiucie, zajęła ósme miejsce w kategorii młodziczek. To pozwoli jej w następnych zawodach wystartować z uprzywilejowanej pozycji z pierwszego szeregu. Teraz musiała się przebijać przez spora grupę rozstawionych kolarzy. W tej kategorii wiekowej na szóstej pozycji uplasowała się Agnieszka Ceremon ze Skomielnej Białej. Na 11. miejscu ukończyła wyścig jej koleżanka klubowa Agnieszka Bal, a cztery pozycje niżej Klaudia Klupa (Sprint Jordanów).

W juniorkach młodszych na najniższym stopniu podium stanęła Monika Żur (Lubień), a Sabina Zamroźniak i Alicja Pyrgies z Podwilka zajęły odpowiednio 7. i 8. lokatę. Ostatnia z wymienionych długo jechała na piątej pozycji, ale defekt przełożenia spowodował, iż przez półtora okrążenia jechała na zdefektowanym rowerze. Dopiero w punkcie technicznym dokonano naprawy, ale… straciła blisko 10 minut.
W juniorkach Magdalena Witkowska z Witowa, która w poprzednim sezonie startowała w Górskich Orłach Nowy Targ, a teraz jest niezrzeszona, uplasowała się na 13. miejscu.

W Elite kobiet Podhale reprezentowała Katarzyna Solus z Bukowiny Tatrzańskiej, była reprezentantka juniorek, uczestniczka mistrzostw Europy i świata. Kasia dojechała do mety na 7. miejscu. Oczywiście wygrała srebrna medalistka z Pekinu, Maja Włoszczowska.

W młodzikach zapunktowali Adrian Siara i Jakub Zamroźniak z Podwilka. Ten pierwszy był dziesiąty, drugi sklasyfikowany został pozycję niżej. – Moje mikrusy czuli się jak wśród wielkoludów – mówi Wiesław Czerniawski. - Nie spodziewałem się, że młodzicy mogą być takimi olbrzymami.
W juniorach młodszych na 13. pozycji do mety dotarł Maciej Gacek (Lubań), a 17. był Dominik Czerniawski z Podwilka. Jego kolega klubowy Bartłomiej Domalik sklasyfikowany został na 29. miejscu, a dziesięć pozycji wyżej Bartłomiej Grzybacz z Górskich Orłów Nowy Targ.

W juniorach na piątej pozycji finiszował Emanuel Piaskowy (Górskie Orły Nowy Targ). 33. pozycję zajął Tomasz Mach (Podwilk). O wielkim pechu może mówić Mateusz Czerniawski. Przed startem był w dobrej dyspozycji, a i tegoroczne starty w przełajach napawały optymizmem. Liczył, że zmieści się w pierwszej piętnastce. Tymczasem sprzęt spłatał mu figla. Od startu zmagał się z awarią roweru. Jechał na zablokowanym kole i …nie wiedział o tym.

W orlikach na 27. miejscu ukończył wyścig Jakub Surówka (Lubań), a Dawid Czerniawski był 32.

Stefan Leśniowski

Komentarze





reklama