W grze pojedynczej tytuł mistrzowski wywalczyła Paulina Kowalczyk, a wicemistrzowski dostał się ręce Małgorzaty Kalawy. Obie wygrały grę podwójną, a brązowy medal zawisł na szyi Aleksandry Mozdyniewicz, która tworzyła parę z byłą zawodniczka Górców Pauliną Krużel.
- Turniej należy uznać za udany, szczególnie w wykonaniu kobiet – mówi trener Gorców, Tomasz Klag. – Dziewczęta bardzo ładnie zagrały. Kowalczyk w drodze do finału pokonała Katarzynę Galus 3:1, a Kalawa, po bardzo zaciętej walce, po pięciu setach wyrzuciła za burtę Klaudię Jaśkowiec. Kowalczyk zwycięstwem wywalczyła sobie prawo startu w mistrzostwach Polski, które w dniach 3-5 marca rozegrane zostaną w Wieliczce. Będziemy mieć tam dwie zawodniczki, gdyż z rankingu ogólnopolskiego bez walki takie prawo zdobyła Izabela Godlewska. Pod Wawelem nie startowała, gdyż miała wesele brata. Pozytywnie zaskoczyła mnie Ola Mozdyniewicz, która w singlu zajęła piąte miejsce. Zaczęła myśleć przy stole, staje się cierpliwa i spokojna. Razem z Krużel sięgnęła po wicemistrzostwo w grze podwójnej. Agnieszka Pietrzak sklasyfikowana w przedziale 17-24 to jeszcze młodziczka. Była najmłodszą zawodniczką turnieju, więc trudno było od niej oczekiwać sukcesów. Cieszy, że myśli przy stole, jest waleczna.
Panowie nie mogą się pochwalić takimi sukcesami. Tylko jeden medal w kolorze złotym wywalczył Mikołaj Kierski w grze mieszanej z Klaudią Jaśkowiec. W singlu góralskiego honoru bronił trener Klag, który został wicemistrzem Małopolski.
- Przegrałem finał z Krzysztofem Lubikiem, byłym reprezentantem Polski w kategoriach młodzieżowych – mówi Tomasz Klag. – Zagrałem bez większego animuszu, będąc zmęczony turniejem. Moi chłopcy blado wypadli. Mogli pokusić się o ciut więcej. Zawiedli w deblach, w grach mieszanych nie było z ich strony fajerwerków. Inna rzecz, iż konkurencja była bardzo mocna. Z 80 startujących, 20 reprezentowało bardzo wysoki poziom i każdy mógł wygrać z każdym. Najbliżej medalu był Tomasz Klocek, który w piątym secie prowadził 10:6 z Janem Kaczorem i nie wytrzymał psychicznie końcówki. W każdym secie wysoko prowadził, ale lepszą odpornością w końcówkach wykazał się jego rywal. Cieszy postawa Mikołaja Kierskiego w parze z Klaudią Jaśkowiec. Zagrali bardzo ładnie. W singlu niefartownie przegrał z Tomkiem Janikiem. Każdy set był na styku. Kuba Czyszczoń uległ Sławkowi Osice po pięciosetowym boju o wejście do ósemki. Z młodych Damian Magulski wszedł do turnieju głównego i tam nie poradził sobie z doświadczonym tenisistą z Lachowic.
Stefan Leśniowski










