11.12.2011 | Czytano: 1775

Wymagający trener

Witold Chamuczyński, szkoleniowiec najmłodszych koszykarek nowotarskich Górców, już wielokrotnie dał się poznać jako bardzo wymagający trener. Byle czym się nie zadawala, nawet wysokimi wygranymi. Zawsze dostrzega coś, co według niego można było lepiej i skutecznie wykonać. Zdaje sobie sprawę, że od najmłodszych lat należy wymagać perfekcji, bo „czego się Kasia nie nauczy, to i Katarzyna nie będzie umiała”.


Jego dziewczęta od początku dominowały na parkiecie, a on cały czas krążył wzdłuż linii, gestykulował, pokrzykiwał. Ogromny nacisk kładł na grę obronną. Co nakreślił na tablicy, to takich zachowań na parkiecie wymagał od dziewcząt. Oczywiście nie wszystko wychodziło.


– Ty masz najtrudniejsze zadania, krycia Taborskiej – powiedział do Olcoń. - Wiem, że trzeba dużo biegać, ale taka jest twoja rola. Naciskasz, nie dajesz jej oddychać. Ustawiaj się przed nią – to kolejne uwagi skierowane do Olcoń, po kilku akcjach. Dopóki młodej dziewczynie starczało sił, to wywiązywała się z obowiązku krycia najlepszej zawodniczki Ikara.
W ataku nowotarżanki zdecydowanie lepiej sobie radziły. Po 20 minutach prowadziły różnicą 31 punktami. W pierwszej kwarcie punkty zdobywała Magdalena Kubowicz i Anna Łaś, w drugiej Weronika Florek i Zuzanna Zubek.


- Zamurowało was?. Dlaczego stanęłyście? – pytał podopiecznie w trzeciej kwarcie. Gra się nie układała w obronie. Zawodniczki, po nieprzygotowanych i nieudanych rzutach, nie wracały po starcie piłki i przeciwnik punktował. Dwie ostanie kwarty góralki wygrały różnicą trzech i siedmiu punktów. To było za mało dla trenera. Szczególnie ilość straconych punktów nie przypadła mu do gustu.


- Są powody do zadowolenia po drugiej wygranej, ale trzeba dostrzegać błędy, które popełnialiśmy zwłaszcza w defensywie – mówi szkoleniowiec Gorców, Witold Chamuczyński. - Brakowało agresywnej gry, powrotu po stracie piłki, podwajania przy linii bocznej. Nie ustrzegliśmy się prostych błędów wynikających z gapiostwa, z braku zastawiania. Nasza przewaga nie podlegała dyskusji. Zwyciężyliśmy zasłużenie. W ataku pozycyjnym mamy ogromne rezerwy. Możemy grać dużo lepiej. Świetnie grała Magdalena Kubowicz. Dobre wyszkolenie techniczne sprawiło, iż z łatwością zdobywała punkty. Wyszło nam parę kontr, zwłaszcza w pierwszej połowie. Druga cześć meczu lekko przespana, w wyniku braku koncentracji. Pozwalaliśmy rywalowi zbyt łatwo zdobywać punkty. Niemniej z przebiegu meczu jestem zadowolony.


Gorce Steskal Nowy Targ – Ikar Niepołomice 88:47 (26:11, 22:6, 22:19, 18:11)
Gorce: Kobylarczyk 2, S. Zubek, Łaś 11, Jędrol 2, Jaskierska, Kubowicz 38, Homoncik 8, Z. Zubek 10, Florek 12, Plewa 3, Różańska, Olcoń 2. Trener Witold Chamuczyński.


Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama