Nowotarżanki dzięki zwycięstwu utrzymały przodującą pozycję w pierwszej lidze tenisa stołowego. Po grach singlowych i deblowych nie zanosiło się, że zgarną komplet punktów. Był niespodziewany remis 3:3.
- Na punkty Oli Mozdyniewicz nie mogliśmy liczyć, ale zawiodła w pierwszym pojedynku Gosia Kalawa – mówi Tomasz Kowalczyk. - Nie powinna się dać ograć Paulinie Knyszewskiej, chociaż zrobiła duży postęp. Grała mądrze i dojrzale. Myślę, że polski tenis będzie miał z niej pociechę. Iza Godlewska łatwo rozprawiła się z Alicją Chrzanowską, która nie wiedziała co grać. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a Iza na wiele rywalce nie pozwoliła. Żadnego oporu nie stawiła.
O wielkim szczęściu może mówić Paulina Kowalczyk. Po pierwszej partii wydawało się, że zostanie zdruzgotana przez Anię Żak, zawodniczkę doświadczoną, która ma epilog w drużynie narodowej oraz ekstraklasowe przetarcie. Po wygraniu drugiego seta, „Paula” uwierzyła, iż rywalka jest do pokonania. Czwartego seta wygrała na przewagi, w decydującej piątej partii już dominowała.
Po deblach na remis przełomowym momentem okazała się konfrontacja Kalawy z Żak. – Gosia pokazała dwa oblicza – mówi Tomasz Kowalczyk. – Pojedynek z Knyszewską przespała, oddała punkty za darmo, ale z silniejszym rywalem zagrała wyśmienicie. Później dziewczynom już grało się na luzie. Ola wyluzowana sprawiła niespodziankę. Co prawda zagrała na 60% swoich możliwości, ale to wystarczyło do zwycięstwa nad wyżej notowaną rywalką.
Godlewska stoczyła ciekawy pojedynek z Ewą Mazur. Pierwszego seta wygrała na przewagi, w drugim prowadziła już 5:0 i 6:1, ale wrocławianka nie spasowała. Wykorzystała rozluźnienie Izy i doprowadziła do stanu 8:8. Końcówka i trzecia partia należała już do góralki.
O mocniejsze bicie serca kibiców postarała się Kowalczyk, która bez kłopotów wygrała dwa pierwsze sety i… oddała inicjatywę Knyszewskiej. Ta rozochociła się, wszystko jej wychodziło, i doprowadziła do piątej rozgrywki. W niej nowotarżanka nie pozwoliła jej na „wygłupy” przy stole.
Gorce Nowy Targ - KU AZS UE II Wrocław 7:3
I stół: Małgorzata Kalawa - Paulina Knyszewska 1:3 ( 8:11, 11:6, 9:11, 9:11) Paulina Kowalczyk - Anna Żak 3:2 ( 3:11, 11:8, 7:11, 12:10, 11:5), Kowalczyk, Kalawa – Knyszewska, Chrząstowska 3:0 ( 11:4, 11:5, 11:4), Kalawa - Żak 3:0 (11:6, 11:6, 11:5), Kowalczyk - Knyszewska 3:2 ( 1:6, 11:8, 7:11, 8:11, 11:5); II stół: Izabela Godlewska - Alicja Chrząstowska 3:0 (11:5, 11:4, 11:1), Aleksandra Mozdyniewicz - Ewa Mazur 0:3 (4:11, 8:11, 9:11), Godlewska, Mozdyniewicz – Mazur, Żak 0:3 (9:11, 10:12, 4:11) Godlewska - Mazur 3:0 (14:12, 11:9, 11:9), Mozdyniewicz - Chrząstowska 3:1 (12:14, 11:7, 1:9, 11:6).
Stefan Leśniowski










