Był to mecz na szczycie. Oba zespoły mają ogromną chrapkę na wygranie ligi. Toteż górale pojechali do Oświęcimia mocno zmobilizowani. Byli blisko wygrania bardzo ważnego spotkania, gdyż prowadzili 3:1 po pierwszej serii gier pojedynczych oraz po deblach 4:2, a potem jeszcze 5:3. Nie dali rady dowieść zwycięstwa do końca. Wracają z trudnego terenu z jednym punktem.
- Wynik nas zadawala, mimo iż byliśmy lepsi i powinniśmy wygrać. Zabrakło odrobiny szczęścia – mówi Tomasz Klag. – Cieszy remis, bo niewygodnie gra nam się w oświęcimskiej hali. Nie jest ona przyjazna dla nas. W rewanżu powinno być lepiej.
Do walki o fotel lidera włączyły się cztery zespoły. Każdy chce wygrać ligę. Toteż walka do końca będzie zacięta i ekscytująca. Każda zdobycz na wyjeździe może być bardzo cenna w końcowym rozrachunku.
- Mieliśmy świetny wynik po pierwszych grach singlowych – mówi Tomasz Klag. - Wiedzieliśmy, że gospodarze dysponują mocnymi deblami, ale my również. Szkoda gry podwójnej na drugim stole. Pierwsze dwa sety Czyszczoń z Kierskim przespali, a w trzecim, mimo zażartej walki, nie zdołali już odwrócić losów pojedynku. Za to debel na pierwszym stole zagrał bardzo fajnie. Po deblach było dla nas 4:2 i do stołów podeszli Mozdyniewicz oraz Czyszczoń. Marek nigdy nie wygrał ze Świrkiem i tym razem też mu się ta sztuka nie udała. Wygrał jednak Czyszczoń i nadal prowadziliśmy dwoma punktami. W tym momencie było jasne, że meczu nie przegramy. W dwóch ostatnich pojedynkach liczyłem, że któryś z chłopaków wygra. Myślałem głównie o Kierskim, który już nie raz wygrywał z Sucheckim. Prowadził w pierwszym secie 10:6 i wydawało się, że oświęcimianinowi brakuje wiary. Tymczasem wygrał 3 piłeczki i wstąpiły w niego nowe siły. Wygrał na przewagi. W drugim secie Kierski był podłamany i bezradny. Szybko przegrał cały pojedynek 0:3. Gdyby wygrał pierwszą partię, to jestem przekonany, że wynik byłby odwrotny. Suchecki wygrał doświadczeniem. Ma blisko 40 lat i znacznie więcej godzin spędzonych przy stole niż Kierski. W ostatnim meczu Klocek wygrał pierwszego seta, drugiego przegrał po walce, a w trzecim prowadził i miał serwis, ale... odszedł od stołu pokonany.
Polfin Oświęcim – Gorce Nowy Targ 5:5
I stół: Robert Świrk – Mikołaj Kierski 1:3, Wacław Suchecki – Marek Mozdyniewicz 2:3, Rafał Długaj, Świrk – Tomasz Klocek, Mozdyniewicz 1:3, Świrk - Mozdyniewicz 3:0, Suchecki - Kierski 3:0;
II stół: Długaj - Klocek 0:3, Marek Kądziela – Jakub Czyszczoń 3:1, Suchecki, Kądziela - Czyszczoń, Kierski 3:0, Długaj – Czyszczoń 1:3, Kądziela –Klocek 3:1.
Stefan Leśniowski










