Każdy z nich ma inną historię i motywy udziału w turnieju. Jednym z nich jest Tommy Lee Wolski, były członek elitarnego klasztoru „Gorce” Nowy Targ, z którego wywodzą się jedni z najlepszych tenisistów stołowych Małopolski oczywiście nie zapominajmy też o Paniach, których kung-fu w ostatnim czasie znacznie przewyższyło Panów. Misją Tommego Lee jest wniknięcie do organizacji Hana, który pod przykrywką szkoły tenisa stołowego i organizacją turniejów zajmuje się nielegalnymi interesami. Do tajnej misji Tommy został zwerbowany przez organizację rządową, która wykorzystując umiejętności Tommego zlikwiduje Hana i jego organizację. Zaproszenie otrzymał również Roper Kliszcz, elegant, miłośnik golfa, szybkich samochodów i kart Dinners Club. Bardzo dobry zawodnik grający nietypowym stylem gry, sprawiającym zawodnikom niebywałe problemy. Jan Williams Pędzimąż także otrzymał zaproszenie na turniej i zamierza go wygrać. W ostatnich edycjach był w ścisłej czołówce i zbrakło mu niewiele, aby zgarnąć całą pulę. Punktualnie o 20 turniej rozpoczął się. Na ośmiu stołach rozpoczęła się walka na śmierć i życie. Tutaj nie ma miejsca dla przegranych liczy się tylko zwycięstwo . Zawodników na trzy grupy podzielił Han i zaczęli. Pojedynki grupowe przebiegały bardzo dramatycznie. Poziom zawodników jest naprawdę imponujący. Kilku miesięczna przerwa nie wpłynęła znacznie na ich umiejętności. Na turnieju też pokazały się nowi zawodnicy, których umiejętności są wysokie inaczej ich kung-fu jest dobre. W pierwszej grupie ton nadawał Han, pojedynek z Roper Kliszcz był spacerkiem. Jednak Bolo Magulski dał mu się nieźle we znaki. Bolo zaczął rewelacyjnie gładko wygrywając pierwszego seta, w drugim wysoko prowadził i praktycznie powinien go wygrać . Jednak Han podniósł się i ostatecznie wygrał mecz. Bolo tak trzymaj. Drugą grupę wygrał Tommy Lee Wolski jego techniczny i mentalny tenis stołowy był nie do zatrzymania. Jedynie Ochara-Paj Maciek osobisty ochroniarz Hana urwał mu seta. Trzecią grupę zdominował Jan Williams Pędzimąż nie tracąc nawet seta. Jego uderzenia były mocne i precyzyjne, nikt nie mógł stanąć mu na drodze do finału. Jego styl walki nie jest widowiskowy, ale bardzo skuteczny. Ostatecznie w wielkim finale zmierzyli się Han Cesacz, Tommy Lee Wolski i Jan Williams Pędzimąż. Pierwszy pojedynek to starcie między Hanem a Lee. Początek pojedynku dzięki odsłoniętym lustrom na hali był po stronie Hana, który atakował Lee z każdej strony. Tommy dzielnie i skutecznie odpierał Hana zadając śmiertelny cios w trzecim secie ostatecznie pogrążając wielkiego mistrza i jego organizację. Pojedynek z Janem Williams zakończył się również zwycięstwem Tommego, który stał się liderem pierwszego turnieju nowej edycji. „Jaki jest twój styl walki???? Mój styl to sztuka walki bez walki” Oby Tomkowi wystarczyła ta strategia na następny turniej.
Wyniki 1 turnieju i punktacja ogólna
1. Tomasz Wolski 14 pkt
2. Piotr Cesacz 13 pkt
3. Jan Pędzimąż 12 pkt
4. Tadeusz Kliszcz 11 pkt
5. Maciej Pajerski 10 pkt
6. Stępiński Krzysztof 9 pkt
7. Łukasz Magulski 8 pkt
8. Konrad Dygoń 7 pkt
9. Andrzej Petryla 6 pkt
10. Paweł Leśny 5 pkt
11. Mieczysław Walczyk 4 pkt
12. Andrzej Kosiorowski 3 pkt
13. Stanisław Nykaza 2 pkt
14. Kolasa 1 pkt
15. Aleksander Duda
Przypominam wszystkim chętnym, że turniej odbywa się w każdy poniedziałek na Małej Hali ośrodka Sportowego Gorce o godz. 20. Wszystkich chętnych gorąco zapraszamy. Poziom zawodników jest zróżnicowany każdy znajdzie odpowiedniego przeciwnika. Zapamiętajcie słowa Bruce Lee w filmie Wejście Smoka „Deska nie oddaje ciosów” Trzeba się ruszyć i zagrać z nami.
Piotr Cesacz










