Oba zespoły sąsiadowały w tabeli. Drużyna AZS Uniwersytetu Śląskiego zbudowana jest ze studentek. Trzon zespołu tworzą zawodniczki z doświadczeniem ligowym uzupełnione uzdolnionymi juniorkami. Podopieczne Marka Juszkiewicza były faworytem spotkania, gdyż przyszło się im zmierzyć z kadetkami. Tylko pierwsza kwarta była wyrównana, ale...
- Sądzę, że rywalki przystąpiły do meczu słabo skoncentrowane, bo gdyby tak nie było, to zapewne i tą ćwiartkę, podobnie jak pozostałe, pewnie wygrałyby – mówi trener Gorców, Mirosław Ćwikiel. – Motorycznie katowiczanki były lepsze od moich dziewcząt. Póki mieliśmy siły, to stawialiśmy opór przeciwnikowi. Nie potrafiliśmy jednak zatrzymać szybkiego ataku i bronić jeden na jeden. Rywalki były sprytniejsze od nas. Potrafiły nas mijać na 2-3 metrach. Nie było pomocy w naszych szeregach, albo za późno przychodziła. Dwie zawodniczki ciągnęły mój zespół – Lasak i Nykaza. Ta pierwsza próbowała rozbijać obronę gospodyń. Była bardzo aktywna, szukała różnych sposób wejścia pod kosz. Pozostałe zawodniczki były za słabe, żeby myśleć o nawiązaniu wyrównanej walki.
KU AZS Uniwersytetu Śląskiego Katowice – Gorce Steskal Nowy Targ 87:47 (16:14, 22:7, 28:14, 21:12)
Gorce: Lasak 15, Nykaza 15, Perhon 4, Piędel 4, Słaby 4, Lasyk 4, Mozdyniewicz 1, Jachymiak, Florek, Szopińska, Długopolska, Jachna. Trener Mirosław Ćwikiel.
Stefan Leśniowski










