02.09.2011 | Czytano: 1355

Pukanie do bram ekstraklasy

Z prezesem Gorców Józefem Guzikiem, przed startem do sezonu tenisa stołowego, rozmawia Stefan Leśniowski.

- Pierwsza liga kobiet liczy dziewięć zespołów. Obsada jest dość dziwna. Co się stało?
- Najpierw wycofał Start Łyse, Mysłowice i Gorzovia. Dzięki temu w lidze pozostali spadkowicze – Skrzyszów i Jastrzębie. O jedno wolne miejsce stoczono baraż, który wygrała Nysa. Wydawało sie, że liga jest skompletowana, a tymczasem już po opublikowaniu terminarza rozgrywek, w ostatniej chwili, wycofała się Bronowianka. Z tym zespołem mieliśmy zmierzyć się w sobotę, ale mamy wolne. Do ligowych startów włączymy sie tydzień później, jeśli nic się nie wydarzy.

- Zmiany w zespole?
- Tylko jedna. Ubyła Paulina Krużel i jej miejsce zajmie Ola Mozdyniewicz, która w zeszłym sezonie była pierwszą rezerwową. Cieszymy się, że zespół tworzą nowotarżanki, wspominania Ola oraz Paulina Kowalczyk i Izabela Godlewska. Właściwie to Gosię Kalawę również można uznać za „swoją”, bo od siedmiu lat występuje w naszym klubie. Rezerwową będzie 12-letnia Agnieszka Pietrzak, która już w zeszłym sezonie zadebiutowała w tej klasie rozgrywkowej.

- Stać was na powrót do ekstraklasy?
- Wydaje się, że skład jest słabszy w porównaniu z zeszłym sezonem, ale może sie okazać, że odejście Krużel nie będzie aż tak wielkim osłabieniem. Ola zasłużyła na grę w podstawowym składzie. Nie zraziła się, że była rezerwową, solidnie trenowała przez ostatnich kilka lat. Szanse na powrót do ekstraligi oceniam na 90%.

- Kogo trzeba się bać?
- Beniaminka z Nysy, który zmontował bardzo silną drużynę. Tworzą ją czołowe zawodniczki kraju. Do Balickiej i Witkowskiej dołączyła Dudzińska, tenisistka wiele lat grająca w ekstraklasie oraz Narolewska z Łomży, która w minionym sezonie wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju. Mocny będzie Stryszów i Krosno. Nie należy zapominać o drugich zespołach z Wrocławia i Polkowic, ale one nie mogą ubiegać się o awans. Powinniśmy znaleźć się w pierwszej dwójce.

- Mężczyźni od kilku lat są w cieniu kobiet. Czy w nadchodzącym sezonie powalczą o awans?
- Skład mógłby sugerować, że jesteśmy bez szans na awans. Uważam jednak, że w tym zespole jest potencjał, by ugrać coś więcej. Oczywiście pod warunkiem, że chłopaki pracować będą z zdwojoną energią, na 150% tego, co do tej pory. Nie wiem, dlaczego poprzedni sezon był o pozycję słabszy. Mam nadzieje, że kilku chłopaków zrozumiało, że trzeba pracować, by osiągać dobre rezultaty i zmobilizują się do sumiennej pracy.

- Skład pozostał bez zmian?
- Odszedł Adrian Bukowski do Limanowej. Poszedł drogą wytyczoną przed rokiem przez Szymona Kierskiego. Jego miejsce zajmie Tomasz Klocek. Oprócz niego zagrają: Marek Mozdyniewicz, Jakub Czyszczoń i Mikołaj Kierski. Ten ostatni podjął studia w Krakowie i nie wiem jak będzie godzić sport z nauką. W obwodzie postają „młode wilki” - Filip Subik, Marcin Wąsik i Damian Magulski.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama