Iza awans do finałów mistrzostw Polski wywalczyła sobie wygrywając turniej wojewódzki. Później się okazało, że nie musiała walczyć o prawo startu w głównej imprezie sezonu, gdyż była 16. w rankingu ogólnopolskim i gra należała się jej z limitu.
- To był trzeci występ Izy w młodzieżowych mistrzostwach kraju, a więc ostatni. Teraz walczyć będzie w seniorkach i zobaczymy jak sobie tam poradzi – wyjaśnia prezes Gorców, Józef Guzik. – Dla Izy medal w deblu jest trzecim w mistrzostwach Polski, po indywidualnym w juniorkach oraz brązowym w miksie z ubiegłego roku. W tym roku również był w planie medal, nawet w indywidualny. W singlu wiele jednak zależało od losowania. Wiedzieliśmy, że jeśli trafi na faworytkę Magdę Szczerkowską, to będzie trudno przebić się do ósemki. Tak też się stało. Już w pierwszym pojedynku trafiła na Szczerkowską i Iza o ósemce przestała myśleć. Nie tylko w sferze psychicznej, ale umiejętności rywalki są większe. Iza przegrała 0:4 i szansa na medal prysła. Pozostała walka o dziewiąte miejsce, które zostało wywalczone.
W deblu w półfinale nasz duet trafił na Szczerkowską i Zielińską. Dziewczyny mogły wygrać, ale uwierzyły w sukces dopiero w końcówce trzeciego seta. W czwartej partii miały piłkę setową, ale nie doszło do piątej decydującej rozgrywki, bo w niej dziewczyny miały sporo szanse na awans.
W grze mieszanej Adrian Bukowski był partnerem Izy. Już w pierwszym pojedynku ponieśli porażkę z Szewczykiem i Kamińską.
Stefan Leśniowski










