25.03.2011 | Czytano: 2129

Trafił szóstkę w totolotka

- Bardzo obawiałam się puścić go na Śląsk. Przecież ma dopiero 14 lat i skraca sobie dzieciństwo. On jednak się uparł. Powiedział, że chce spróbować. Przekonał mnie. Pół roku temu spakował walizki i wyjechał do Zabrza – mówi, o piłkarskim odkryciu 2010 roku na Podhalu, Jarosławie Potońcu, jego mama.

Dzisiaj tego kroku oboje nie żałują. Syn się usamodzielnił. Mama tylko dwa razy odwiedziła go w Zabrzu. – Nie byłam na żadnym meczu Górnika. Żałuję, bo po rundzie jesiennej przywiózł tyle nagród. Chwali się, że mu dobrze idzie. W Maniowach chodziłam na mecze, bo sąsiedzi namawiali mnie, abym zobaczyła syna, który ma na koncie 100 zdobytych goli. Po kim odziedziczył talent? Po ojcu, który grał w Lubaniu Maniowy – wyjawia mama.

Na podhalańskich boiskach szalał w kategoriach młodzieżowych. Bramki strzelał niemal na zawołanie. - Jest jak Gerd Müller w polu karnym. Piłka po prostu go szuka, a on wie co z nią zrobić. Najczęściej pakuje do bramki – tak o nim mówią, ci którzy go często oglądają.

/uploads/galleries/l/59d8b08abbbc6194779226e3d95d43b4.jpg

Solą każdego meczu są bramki, a on potrafi je zdobywać. Taki zawodnik to skarb. Każdy chciałby mieć takiego w drużynie. Jego strzelecki instynkt szybko dostrzegli skauci z Górnika Zabrze. Wystarczyło, że zobaczyli go w meczu reprezentacji Podhala i Małopolski, a do razu zaczęli działać.

- Gdy trener reprezentacji wyczytał mój numer na koszulce, wskazany przez skauta z Górnika, poczułem się jakbym trafił szóstkę w totolotka. Odkąd zacząłem na poważnie kopać piłkę, a było to w czwartej klasie podstawówki pod okiem Ryszarda Darlewskiego marzyłem o wielkiej piłce. W gimnazjum prowadził mnie Zbigniew Jaworski - zwierza się.

Zwykle gra z „ósemką”, to też numer jego idola Franka Lamparda z Chelsea Londyn, jednego z najinteligentniejszych zawodników Premier League.

/uploads/galleries/l/bf8b2ebaf4ed49b112c15f9c19a2da7a.jpg

- Na boisku słynie z żelaznej kondycji, atomowego strzału i świetnego przeglądu pola gry. Jak na gracza środkowej formacji strzela wyjątkowo dużo goli, będąc najskuteczniejszym pomocnikiem w historii Premier League – tłumaczy Jarosław Potoniec. – Początkowo grałem w środku pola, ale w Zabrzu przesunęli mnie do ataku. Ta pozycja bardziej mi odpowiada. W jedenastu meczach w Górniku zdobyłem 10 goli. Mam ochotę w rundzie wiosennej poprawić ten bilans. Obecnie w tabeli plasujemy się na piątym miejscu. Czy chciałbym grać w Chelsea? Tak daleko nie wybiegam w marzeniach. Najpierw chciałbym zaistnieć w Górniku, tam rozwinąć się piłkarsko. Dlatego solidnie pracuję nad sobą. Staram się dać z siebie wszystko na treningach i w meczach.

- Znam tego chłopaka z rozgrywek szkolnych – mówi Marek Żołądź, trener Lubania Maniowy. – Już wtedy zachwycał wysokimi umiejętnościami. Na pewno skorzysta z pobytu w Górniku Zabrze, bo rywalizuje tam z najlepszymi w swojej kategorii wiekowej. Jeśli rozwinie swój talent, a Górnik może mu w tym pomóc, to będzie z niego zawodnik dużego formatu. Tego mu życzę.

Stefan Leśniowski

Komentarze





Tabela - V Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Babia Góra Lipnica Wielka 12 28
2. Płomień Limanowa 12 26
3. Orkan Szczyrzyc 12 25
4. Zalesianka Zalesie 12 25
5. Huragan Waksmund 12 21
6. Turbacz Mszana Dolna 12 20
7. Wiatr Ludźmierz 12 20
8. Czarni Czarny Dunajec 13 14
9. Wierchy Pasierbiec 12 13
10. Krokus Przyszowa 12 13
11. Zawrat Bukowina Tatrzańska 12 12
12. LKS Szaflary 12 11
13. AKS Ujanowice 12 10
14. Granit Czarna Góra 11 4
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama