- Słowenki dopiero rozpoczynają przygodę z unihokejem – wyjaśnia menedżer drużyny, Dominik Siaśkiewicz.
To było widać na boisku. Słowenki czuły się zagubione i całkowicie oddały pole gospodyniom. W pierwszej tercji oddały zaledwie dwa strzały na bramkę Polski. Po raz pierwszy Szarmach musiała interweniować w 8 minucie, gdy na ławce kar przebywała Kwiecińska. Wtedy już biało- czerwone prowadziły 3:0. Dwa pierwsze gole wypracowała Samson, a kropkę nad „i” stawiały - Jurkowska i Piotrowska. Swoją cegiełkę dołożyły też nowotarżanki. Świetną akcję przeprowadziła Krzystyniak z Siuta, a na początku drugiej tercji z Piekarczyk, po których ostatnie z wymienionych utonęły w objęciach koleżanek. Dominacja Polek nie podlegała dyskusji, ale strzelecka potencja wyczerpała się w drugiej tercji i zatrzymała się na siedmiu trafieniach. W ostatniej części zabrakło skuteczności i to jest niepokojące przed kolejnymi występami. Słowenki w tej części meczu oddały jeden strzał (!) na bramkę Jaczewskiej i ta musiała wyjmować piłeczkę z siatki.
Polska – Słowenia 7:1 (4:0, 3:0, 0:1)
1:0 Jurkowska (Samson) 4:31,
2:0 Piotrowska (Samson) 5:43,
3:0 Siuta (Krzystyniak) 6:47,
4:0 Kwiecińska (Łęgowska) 15:22,
5:0 Piekarczyk (Krzystyniak) 20:25,
6:0 Piotrowska (Dutkiewicz) 28:42 w przewadze,
7:0 Zielenkiewicz (Piotrowska) 36:27,
7:1 Milnar (Zavbi) 49:22.
Polska: Szarmach ( 37 Jaczewska) –Samson, Jurkowska, Łęgowska, Kwiecińska, Mroch, – Zielenkiewicz, Orkisz, Kolasińska, Piotrowska, Plechan, – Stachowiak, Pazio, Siuta, Piekarczyk, Krzystyniak – Stenka, Dutkiewicz, Rzepka. Trenerzy: Arkadiusz Pysz i Jacek Michalski.
W pozostałych spotkaniach polskiej grupy:
Węgry – Estonia 6:2 (1:2, 3:0,2:0),
Austria – Słowacja 0:17 (0:6, 0:5, 0:6).
W grupie rozgrywanej w Hiszpanii:
Dania – Niemcy 2:3,
Hiszpania – Włochy 5:2.
Grupa AOEC:
Singapur – Japonia 5:3 i 4:9.
Stefan Leśniowski










