24.01.2011 | Czytano: 1389

Snajperski popis „Burego”

Podhalańska Liga Unihokeja zakończyła drugą rundę rozgrywek. Za nami dwie trzecie ligowego sezonu. Najbliżej mistrzowskiej korony jest Unihoc Team, który ma siedem punktów przewagi nad drugą drużyną. Zapewne takiej szansy już nie wypuści z rąk, bo zespół jest zbyt doświadczony, naszpikowany aktualnymi i byłymi reprezentantami kraju.

Oni nadawali ton rywalizacji z rewelacją ostatnich kolejek zespołem Warriorz. Wielu kibiców ostrzyło sobie pazurki na niezapomniane widowisko. Mecz był zacięty, ale...tylko 4 minuty. Do momentu straty prowadzenia przez Warriorz. Potem strzelecki popis dał Burkat, który 9 razy umieszczał ażurową piłeczkę w bramce przeciwnika. Przyćmił reprezentacyjnych kolegów Lecha, Palę i Kasperka, ale... tylko dlatego, że ci obsługiwali go kapitalnymi podaniami. „Bury” nie zwykł takich sytuacji marnować.

Gdy kibice zobaczyli jaką ilością graczy dysponuje Elita (nie miała gracza na zmianę), to wietrzyli sensację. Domin z kolei dysponował długą ławką i miał szansę na zagonienie starszych kolegów. Nic z tego. Dobra kondycja i doświadczenie wzięło górę. Elita jak trzeba było to przyspieszała grę, a jak chciała złapać drugi oddech, to długo grała piłeczką, zmuszając beniaminka z Klikuszowej do biegania.

Po trzech z rzędu porażkach obudziła się Grafika. Wygrała, ale sukces nie przyszedł jej łatwo. Obrońcy mistrzowskiego tytułu – Chupacabras - prowadzili do przerwy 3:2 grając tak jak w ubiegłym sezonie, zdecydowanie w ataku i obronie. Świetnie czytali grę przeciwników. Grafika miała problem z obsadą bramki. Między słupkami stanął Biegun, zawodnik z pola i to dzięki jego świetnym interwencjom w końcówce meczu oraz dwóm bramkom Kareckiego w ostatnich 90 sekundach Grafika przerwała złą passę. Aktualni mistrzowie 5 minut przed końcem prowadzili 4:3 i wydawało się, że dowiozą zwycięstwo do końcowej syreny, tym bardziej, iż atakowali. Niestety moment nieuwagi i trzeba było oddać punkty przeciwnikowi.

W szybkim tempie toczyła się potyczka Auli z Góralami. Ci drudzy narzucili własny styl gry i prowadzili już 2:0. Nikt nie spodziewał się ich odwrotu w kolejnych minutach. Przeciwnik doprowadził do wyrównania ( kuriozalny gol samobójczy) i po przerwie dyktował warunki na boisku. Aula odcinała podania Górali, blokowała strzały, przede wszystkim Podrazy. Z kolei Gołuchowski w odstępie 60 sekund zadał Góralom dwa zabójcze ciosy, po których już nie podnieśli.

Warriorz – Unihoc Team 7:14 (2:6)
Bramki: Sieniawski 2, Sadowy 2, Kostela,Żuk, Daniec - Burkat 9, Kasperek, Hamrol 3, Lech.

Domin Team – Elita Blast 5:8 (1:3)
Bramki: Zubek 2, Nykaza, Stopiak, Jaróg – Dzioboń 4, Daniel 2, Denenfeld 2.

Chupacabras – Grafika &sportowepodhale.pl 4:5 (3:2)
Bramki: M. Handzel 2, Trzebunia, Staszel – Karecki 2, Starmach, Barszczewski, Kolasa.

Aula Team – Górale Amatorzy 6:3 (2:2)
Bramki: Gołuchowski 2, Ulman 2, Ślusarek, samobójcza – Fryźlewicz 2, Kos.

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Unihoc Team
14
37
127-65
2
Grafika & SportowePodhale.pl
14
30
98-76
3
Elita Blast
14
24
116-86
4
Chupacabras
14
22
84-82
5
Aula Team
14
18
84-86
6
Górale Amatorz
14
14
81-106
7
Warrioz
14
10
76-130
8
Domin Team
14
10
75-109

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama