20.02.2009 | Czytano: 1763

Puchar po 14 latach

Czternaście lat czekało Zakopane na możliwość goszczenia czołowych slalomistek starego kontynentu. Dokładnie 18 lutego 1995 roku PE kobiet w slalomie odbył się na stoku Nosala...

Przyznanie Zakopanemu organizacji PE w maju 2008 roku przerwało okres „smuty” w polskim narciarstwie alpejskim. Okazało się, że decyzja FIS o przyznaniu Zakopanemu organizacji PE była słuszna i zasadna. Tatrzański Związek Narciarski zorganizował imprezę na światowym poziomie. Zawody zostały przeprowadzone na stoku Harenda w niedawno otwartej stacji o tej samej nazwie. Organizatorzy świetnie przygotowali trasę, a łatwo nie było ze względu na obfite opady śniegu, jakie od tygodnia nawiedzają Zakopane. Trasa musi, bowiem być twarda, aby wszystkie zawodniczki miały porównywalne warunki startu. I tak też było. Za metą slalomu ustawiono trybunę z miejscami do siedzenia. Na Harendzie zebrała się cała elita zakopiańskiego narciarstwa alpejskiego z dawnymi sławami: Andrzejem Bachledą Curusiem „Ałusiem” i Małgorzata Tlałką-Długosz na czele. Wszyscy oficjele chwalili organizację zawodów. Jeżeli taki był odbiór europejskich działaczy FIS, to należy spodziewać się, że na kolejne zawody nie trzeba będzie czekać kolejne 14 lat. A może z czasem Zakopane zyska organizację PŚ.

Barbara Wirth (Niemcy)


Sukces organizacyjny i promocyjny był bezdyskusyjny, zabrakło tylko wyraźnego polskiego akcentu sportowego. Dwie z naszych reprezentantek: Katarzyna Karasińska i Aleksandra Kluś zmieściły się w pierwszej, „30” ale na miejscach 16 i 24. Dwie kolejne alpejki Karoliny Klimek i Mrózek zamknęły listę wyników. Dwie inne zawodniczki Agnieszka Gąsienica Daniel i Dorota Kaczmarek nie ukończyły przejazdów Gąsienica Daniel pierwszego Kaczmarek drugiego. Nasze zawodniczki pojechały jakby trochę bojaźliwie, a to w PE sukcesów nie przyniesie. Zawody wygrała 6. na niedawno rozegranych MŚ w Val,di Isere Szwajcarka Denise Feieraband. Pojechała oba przejazdy płynnie i szybko, w obu przejazdach była druga. Wyprzedziła o 0, 17 setnych sekundy pierwszą po pierwszym przejeździe Christinę Geiger. Trzecie miejsce zajęła startująca z nr 15 Alexandra Daum z Austri. Jak zatem widać w narciarstwie alpejskim nadal dominują reprezentantki krajów alpejskich.

Mona Loeseth (Norwegia) jedna trzech startujących sióstr


Wyniki. Slalom:
1. Denise Feierabend (Szwajcaria) 1.42,61 (51,61, 51,00),
2. Christina Geiger (Niemcy) 1.42,78 (51,49, 51,29),
3. Alexsandra Daum (Austria) 1.43,16 (52,45, 50,71),
4. Nastasia Noens (Francja) 1.43,56 (51,88, 51,63),
5. Irene Curtoni (Włochy) 1.43,84 (52,81, 51,03),
6. Lene Loeshet (Norwegia) 1.44,22 (52,25, 51,97),
16. Katarzyna Karasińska 1.45,49 (53,37, 52,12),
24 Aleksandra Kluś 1.46,68 (53,58, 53,10),
42 Karolina Klimek 1.53,64 (57,17, 56,47),
43. Karolina Mrózek 1.54,31 (57,83, 56,48) wszystkie Polska.
Agnieszka Gąsienica Daniel, Katarzyna Leszczyńska nie ukończyły I przejazdu, Dorota Kaczmarek nie ukończyła II przejazdu.



Katarzyna Karasińska wśród młodych fanów



Agnieszka Gąsienica Daniel



Aleksandra Kluś



zwyciężczyni slalomu na Harendzie Denise Feierband



Christnie Geiger (Niemcy) 2 miejsce



najlepsze zawodniczki PE w slalomie na Harendzie


Tekst i foto Ryb

Komentarze





reklama