18.02.2009 | Czytano: 1557

Kolusz w Nowym Targu!

Marcin Kolusz zerwał kontrakt z słowackim Popradem. We wtorek nie grał ligowego spotkania z „dwudziestką” Słowacji. Od razu zjawił się w swoim rodzinnym mieście. Pierwsze kroki skierował do macierzystego MMKS Podhale. Po co?

By wypełnić kwestionariusz o przyznanie mu licencji PZHL. Bez niej nie może grać w polskiej lidze. - To tylko formalność – zapewniają ci, którzy kierują jego krokami na polskiej ziemi.

Po przyznaniu licencji, Kolusz zostanie – w myśl porozumienia między dwoma nowotarskimi klubami – odstąpiony Wojasowi. Nie ma innej opcji, po zamknięciu okienka transferowego. Kibice zastanawiają się, w którym ataku zagra. W tej chwili trzy są bardzo dobre i zgrane. Czyżby w czwartej formacji? Kolusz może grać na środku ( ostatnio tak grywał w Popradzie) lub na skrzydle. Manewr jest więc duży. Nie sądzimy jednak, by reprezentant Polski wyładował w czwartej formacji. Wszystko się okaże na najbliższych treningach. Trener Milan Jančuška dał zawodnikom wolne do piątku wieczór. Z tego dobrodziejstwa skorzystają tylko ci, którzy ciągnęli grę ( czytaj: dużo grali) w Toruniu. Ci z kolei, którzy sporadycznie pojawiali się na lodzie i ci co zostali w domu, będą mieć dodatkowe zajęcia, w czwartek i piątek rano.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama