„Szarotki” wsiadły do autokaru o godzinie 11. Dyrektor klubu Marek Batkiewicz tuż przed wyjazdem dostarczył trenerom dwie płytki z nagranych nowotarskich potyczek. Głośno pomyślałem, że będzie okazja, podczas długiej podróży, do szczegółowej analizy. Usłyszał to trener Podhala, Milan Jančuška i mocno zaprotestował. – Oba spotkania już wcześniej analizowaliśmy. Toruń niczym nas nie zaskoczy.
Dla sympatyków Podhala mamy miłą wiadomość. Viktor Kubenko wsiadł do autobusu i zagra w grodzie Kopernika. Uraz kręgosłupa, o którym pisaliśmy, okazał się dyskiem. Krótka przerwa i zabiegi postawiły go na nogi. Ucieszyło to sztab szkoleniowy Podhala.
Nie pojechał Marek Priechodsky, który był mocno „docierany” na porannych zajęciach. Wszyscy już zeszli do szatni, a ten jeszcze jeździł błyskawice, pod okiem obu szkoleniowców. W domu został także Mateusz Iskrzycki, który na sobotnie spotkanie dokooptowany został do Wojasa.
Tekst Stefan Leśniowski
Foto Marcin Zapała










