16.02.2009 | Czytano: 1586

Z Kubenko w Toruniu

Hokeiści Podhala Nowy Targ zaraz po poniedziałkowym porannym treningu wyjechali do Torunia na trzecie spotkanie pierwszej rundy play off. „Szarotki” na własnym lodzie odniosły dwa zwycięstwa 3:0 i 4:2. Kibice liczą, że już torunian w piątek nie zobaczą na nowotarskiej tafli.

- W Nowym Targu było ciężko, ale byliśmy przygotowani na to, że toruńskie „pierniki” tanio skóry nie sprzedadzą. Liczy się wygrana. Do Torunia jedziemy po trzecią, dającą nam prawo gry w półfinale - przekonuje Martin Voznik.

„Szarotki” wsiadły do autokaru o godzinie 11. Dyrektor klubu Marek Batkiewicz tuż przed wyjazdem dostarczył trenerom dwie płytki z nagranych nowotarskich potyczek. Głośno pomyślałem, że będzie okazja, podczas długiej podróży, do szczegółowej analizy. Usłyszał to trener Podhala, Milan Jančuška i mocno zaprotestował. – Oba spotkania już wcześniej analizowaliśmy. Toruń niczym nas nie zaskoczy.

Dla sympatyków Podhala mamy miłą wiadomość. Viktor Kubenko wsiadł do autobusu i zagra w grodzie Kopernika. Uraz kręgosłupa, o którym pisaliśmy, okazał się dyskiem. Krótka przerwa i zabiegi postawiły go na nogi. Ucieszyło to sztab szkoleniowy Podhala.

Nie pojechał Marek Priechodsky, który był mocno „docierany” na porannych zajęciach. Wszyscy już zeszli do szatni, a ten jeszcze jeździł błyskawice, pod okiem obu szkoleniowców. W domu został także Mateusz Iskrzycki, który na sobotnie spotkanie dokooptowany został do Wojasa.

Tekst Stefan Leśniowski
Foto Marcin Zapała

Komentarze







reklama