Nowotarżanie w pierwszych 20 minutach ustawili sobie spotkanie. Zaaplikowali rywalowi cztery gole, tracąc jednego. W kolejnych odsłonach górale spuścili z tonu i pozwolili gospodarzom na zbyt wiele. Nawet dwie bramki hokeiści znad morza zdobyli grając w osłabieniu! Dogonić jednak podopiecznych Marka Ziętary im się nie udało. Jeszcze nie ta klasa.
Stoczniowiec Gdańsk - MMKS Podhale Nowy Targ 4:7 (1:4, 2:2, 1:1)
0:1 Jarczyk – Bochnak – Kamieniecki (5:59 w przewadze)
0:2 Bochnak (6:42)
1:2 Kmliuk – Laskowski – Sonstebo (7:34)
1:3 Jarczyk – Bochnak – Kamieniecki (11:49)
1:4 Worwa – Kamiński – Horzelski (17:42 w przewadze)
2:4 Sonstebo (23:47)
2:5 Kamiński – Worwa – Słowakiewicz (26:08)
2:6 Łojas – Sergiienko – Bryniarski (27:26)
3:6 Misiuk (36:11 w osłabieniu)
4:6 Drozd Niekurzak – Brooks – Sonstebo (40:51 w osłabieniu)
4:7 Słowakiewicz – Kamiński – Horzelski (53:48 w przewadze)
Stoczniowiec: Kołodziej (27:26 Woicenka) – Brooks, Sonstebo, Laskowski, Niekurak Drozd, Kaunisto – Osmołowski, Leśniak, Kamliuk, Furman, Krawcow – Polnar, Guchek, Piwowarski, Fruczek, Misiuk – Muszyński, Kaczyński, Ziniak. Trener Rafał Cychowski.
MMKS Podhale: Zając (20:00 Kapica) – Horzelski, Wikar, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński – Kamieniecki, Pudzisz, Bochnak, Majoch, Jarczyk – Nykaza, Bryniarski, M. Gach, Żółtek, Łojas – Długopolski, Malasiński, Sergiienko. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










