24.01.2026 | Czytano: 2311

I liga. Jak było do przewidzenia

- Liczę, że w końcu przyjdzie przełamanie i odniesiemy wreszcie zwycięstwo. Na początku odstawaliśmy, ale liczę, że zacznie nam iść lepiej - mówił Rafał Cychowski, trener Stoczniowca dla portalu trójmiasto.



 
Gdańszczanie  są najsłabszą drużyną w lidze i Podhale powinno sobie z nią poradzić. Tak przynajmniej myśleliśmy, bo ekipa znad morza jeszcze nie wygrała, miała na koncie zaledwie punkt.  No i nie powiększyła dorobku punktowego. Tak jak zakładaliśmy Podhalanie zgraneli komplet punktów, a szkoleniowiec Stoczniowca będzie jeszcze musiał po czekać na sukces swojego zespołu.
 
Nowotarżanie  świetnie zaczęli. Wykorzystali dwie  okazje w pierwszych 20 minutach. Ustawili sobie mecz, tak przynajmniej się wydawało. Tymczasem…  W drugiej tercji więcej strzałów oddali goście, ale krążek wpadł tylko do ich bramki.
 
Trzecia tercja obfitowała w gole. Bochnak i Żółtek dali częściowy  spokój zespołowi, ale nie na długo. Gdańszczanie nie zamierzali składać broni i wykorzystali grę w przewadze. Szybko odpowiedział Gach, ale miejscowi jeszcze raz zbliżyli się na odległość dwóch.  86 sekund gospodarze wycofali bramkarza i Kamiński strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkanie.  
 
Stoczniowiec Gdańsk - MMKS Podhale Nowy Targ 3:6 (0:2, 1:0, 2:4)
0:1 Horzelski – Łojas (8:36)
0:2 Jarczyk – Bochnak (10:01)
1:2 Krawcow – Kamliuk – Leśniak (35:08)
1:3 Bochnak – Jarczyk (41:01)
1:4 Żółtek – Nykaza – Łojas (45:24)
2:4 Kamliuk – Furman (47:38 w przewadze)
2:5 Gach – Łojas (49:58)
3:5 Kaunisto – Furman – Krawcow (58:21)
3:6 Kamiński – Majoch – Worwa (58:49)
Stoczniowiec: Woicenka – Brooks, Sonstebo, Laskowski, Niekurak Drozd, Kaunisto – Osmołowski, Leśniak, Kamliuk, Furman, Krawcow – Polnar, Guchek, Piwowarski, Fruczek, Misiuk – Muszyński, Kaczyński, Ziniak. Trener Rafał Cychowski.
MMKS Podhale: Zając – Horzelski, Wikar,  Worwa,  Słowakiewicz, Kamiński – Kamieniecki, Pudzisz, Bochnak, Majoch, Jarczyk – Nykaza, Bryniarski, M. Gach, Żółtek, Łojas – Długopolski, Mal\asiński, Sergiienko.  Trener Marek Ziętara.
 
Stefan Leśniowski
 
 
 

Komentarze







reklama