MPJ. Szarotka nie zwalnia tempa
Cieszy postawa juniorów Szarotki, bo to przyszłość klubu i unihokeja w stolicy Podhala. Szarotka została bowiem osamotniona w naszym regionie. Podopieczni Lesława Ossowskiego - grał w drużynie, która jedenaście razy sięgała po mistrzostwo kraju w seniorach - idą jak burza w lidze. Konkurencja jak na razie nie ma na nich recepty. W weekend pojechali do Łochowa. Seniorzy tego klubu prowadzą w seniorskiej lidze, ale ich następcy już nie są tak dobrzy. Do liderów tracą 14 punktów. To przepaść. Podopieczni Lesława Ossowskiego zaaplikowali im siedem goli, a wcale przez 60 minut nie grali na maksa. Ma w zespole graczy, którzy studiują już na wyższej uczelni unihokejowej, grając w ekstraklasie. Nabierają doświadczenia, ogrania i to powinno procentować w finałach mistrzostw Polski, a niebawem w zespole dorosłym. Trener jest wzorem dla tych młodych chłopaków, którzy – mamy taką nadzieję - w seniorach pójdą w jego ślady i Szarotka odczaruje „jedenastkę” w tabeli uwzględniającej zdobyte mistrzostwa kraju.
Wyniki: Aligator - MMKS Podhale 5:0 walkower, Salezjanie – Absolwent 5:6, Łochów – Nowy Trag 4:7, Zielonka – Lokomotiv 7:5, Łochów – Józefina 9:7, Salezjanie – Pruszcz 3:4, Aligator – Cochise 5:4 d.
| Mecze | Punkty | Z | Zdk | P | Pdk | Bramki | ||
| 1 | Szarotka N. Targ | 7 | 21 | 7 | 0 | 0 | 0 | 42:16 |
| 2 | Bankówka Zielonka | 7 | 18 | 6 | 0 | 1 | 0 | 48:21 |
| 3 | Cochise Łódź | 7 | 16 | 5 | 0 | 1 | 1 | 33:21 |
| 4 | Lokomotiv Czerwieńsk | 7 | 15 | 5 | 0 | 2 | 0 | 54:35 |
| 5 | Absolwent Siedlec | 7 | 14 | 4 | 1 | 2 | 0 | 39:36 |
| 6 | Aligator Gdynia | 7 | 12 | 3 | 1 | 2 | 1 | 28:27 |
| 7 | Olimpia Łochów | 7 | 7 | 2 | 0 | 3 | 1 | 41:57 |
| 8 | Start Pruszcz | 7 | 6 | 2 | 0 | 5 | 0 | 19:24 |
| 9 | ULKS Józefina | 7 | 3 | 1 | 0 | 6 | 0 | 33:49 |
| 10 | Salezjanie Poznań | 7 | 0 | 0 | 0 | 7 | 0 | 24:40 |
| 11 | MMKS Podhale NT | 7 | 0 | 0 | 0 | 6 | 0 | 0:35 |
MŚ. Po dziesięciu latach bez medalu
Od początku mistrzostw świata ekipy Szwecji i Finlandii aż dziewięć razy grały w finale. Szwecja 10 razy stawała na najwyższym stopniu podium, a Finlandia – dwa razy oraz osiem razy wywalczyła srebrne medale. Tymczasem w tegorocznej imprezie te dwa najbardziej utytułowane zespoły przegrały w półfinale. Finlandia uległa gospodarzom imprezy Czechom 0:1, a Szwecja 3:6 uległa Szwajcarii.
Tym samym dwóch gigantów światowego unihokeja stanęło naprzeciw siebie, aby zdecydować, który z nich po raz pierwszy w historii opuści mistrzostwa świata bez cennego medalu. Smutnymi przegranymi okazały się ostatecznie Szwedki (4:6), które wprawdzie kilkakrotnie zmniejszały stratę, a w 26. minucie nawet wyrównały na 3:3, ale nie zdołały dogonić swoich przeciwniczek i musiały pogodzić się z porażką. To pierwszy raz w historii, kiedy drużyna Tre Kronor opuszcza mistrzostwa kobiet bez żadnego medalu, po dziewięciu latach spędzonych na światowym tronie. Natomiast Finowie cieszą się z bardzo cennego zwycięstwa, ponieważ oprócz brązowego medalu udało im się również pokonać swojego wielkiego rywala, po raz pierwszy od maja 2007 roku.
MŚ. Historyczny moment
Czeskie unihokeistki po raz pierwszy w historii zagrały w finale mistrzostw świata i zmierzyły się ze Szwajcarią, która w półfinale sensacyjnie wyeliminowała obrończynie tytułu ze Szwecji. Czechy i Szwajcaria zmienili historię kobiecego unihokeja. Od początku meczu lokalni kibice niesamowicie dopingowali czeskie zawodniczki. Czeszki były bardziej aktywne i groźniejsze w pierwszej połowie tercji. Jednak pierwsze trafienie zaliczyły Szwajcarki. W 13. minucie z dalszej odległości bramkę zdobyła Celine Stettler. Nie była to najlepsza interwencja miejscowej golkiperki.
Początek drugiej tercji znów należał do Czech, które po raz drugi w meczu trafiły w słupek. Czechy zwiększyły presję, a Szwajcarki skupiły się raczej na obronie i szybkich kontratakach. Czeskie zawodniczki stwarzały jedną szansę za drugą, ale zawsze brakowało im większej precyzji, odrobiny szczęścia lub fantastycznie broniła Lary Heini. W 39. minucie Czeski po raz trzeci trafiły w słupek.
W trzeciej tercji Czeszki kontynuowały świetną grę. Szwajcarki nie były w stanie dłużej utrzymać się przy piłeczce, ale nadal nie udało im się zdobyć bramki. Czeszki, niesione niesamowitym dopingiem, ze wszystkich sił dążyły do wyrównania, ale bramka nie chciała paść. W 48 minucie Czechy wycofały bramkarkę i wtedy kapitan Szwajcarii trafiła do pustej bramki na 38 sekund przed końcem. Szwajcarska taktyka całkowitej obrony się sprawdziła. Mecz zakończył się wynikiem 0:2 dla Szwajcarii.
MŚ. Polki dziewiąte
Polska drużyna zajęła dziewiąte miejsce. Miała bardzo wymagającą grupę. Znalazły się w niej zespoły Słowacji, Finlandii i Szwecji. Jak się wyżej rzekło Skandynawowie to najwyższa półka, wielokrotni medaliści mistrzostw. Dla biało –czerwonych najważniejszy był mecz ze Słowaczkami, ale nie sprostały ekipie zza południowej granicy. Skandynawki potraktowały nasz zespól poważniej iż aplikowali im mnóstwo goli. Liczyliśmy, że nasze panie przebiją się do ćwierćfinału. W ich zasięgu były Norweżki i… 29 sekund przed końcem regulaminowego czasu stało się nieszczęście. Polki prowadziły i wtedy rywalki wyrównałby, a w dogrywce zadały naszej drużynie „nagłą śmierć”. O miejsca 9-12 biało –czerwone pokonały Estonki 5:2 i Niemki 5:1.
Stefan Leśniowski










