Tymczasem katowiczanie bardzo szybko odpowiedzieli aż trzema golami. Co prawda przed przerwą przyjezdni zdołali złapać kontakt, ale tuż po niej stracili kolejnego gola. Kolejny raz górale zbliżyli się na odległość jednego trafieni w 36 minucie. Jednak trzecią odsłonę rozpoczęli od straty gola w 46 sekundzie. Więcej goli już nie padło, mimo usilnych starań z obu stron.
GIEKSA Katowice - MMKS Podhale Nowy Targ 5:3 (3:2, 1:1, 1:0)
0:1 P. Węglarczyk – Nuckowski (1:13)
1:1 Pawiński – Orzechowski (8:45)
2:1 Adler – Galusek – Krystek (9:06)
3:1 Strzelczyk – Adler – Galusek (12:17)
3:2 Ślusarek – Zubek (13:20)
4:2 Hławiczka – Krystek (21:24)
4:3 Serwatko – P. Węglarczyk (35:31)
5:3 Hławiczka –Rzepka (40:46)
GIEKSA: Jurkiewicz (30:31 Łuszczek Bień) – Orzechowski, Strzelczyk, Krystek, Galusek, Adler – Picheta, Hennek, Hławiczak, Pilch, Rzepka – Pawiński, Kaszuba, Kolaczek. Trener Adrian Parzyszek.
MMKS Podhale: Fomincew (27:17 Góra)– Serwatko, Radwański, P. Węglarczyk, A. Suchecki, Zubek - Milczanowski, Siwy, Ślusarek, Siaśkiewicz, Nuckowski – Szport, Filippow, Oliiynyk, Gruszecki. Trener Grzegorz Brejta.
Stefan Leśniowski










