Wczoraj nie potrafili ulokować krążek w bramce gdańszczan, dzisiaj ich seria bez bramek powiększyła się do 29 minut i 5 sekund. Wtedy dopiero przełamali strzelecką niemoc. W końcówce drugiej odsłony zdobyli drugiego gola i z taką przewagą przystąpili do trzeciej tercji. A w niej dorzucili dwa gole i w 45 minucie prowadzili już 4:0. Dopiero wtedy po raz pierwszy trafili torunianie. Ta bramką zwiększyła ich motywację i jeszcze raz zdołali umieścić krazke w nowotarskiej bramce. W końcówce nie pomogło wzięcie czasu, wynik już nie uległ zmianie.
Sokoły Toruń - MMKS Podhale Nowy Targ 2:4 (0:0, 0:2, 2:2)
0:1 Zubek – Serwatko (29:05)
0:2 Bator – Radwański (38:27)
0:3 Kłodowski (43:06)
0:4 Oliiynyk (44:21)
1:4 Dorobek – Bania (44:54)
2:4 Kurlit – Kaczyński (52:57)
Sokoły: Osmołowski (40:00 Tomczyk) – Stalmierski, Bania, Kaczyński, Wilczewski, Kurlit – Złotecki, Wronkowski, Sambor, Mamet - Sakerski, Jaworski, Ćwikliński, Tyrpak, Dorobek – Dobrzyński, Skowerski, Tarazewicz, Kołodziejczyk. Trener Wojciech Milan.
MMKS Podhale: Fomincew (30:31 Góra) – Serwatko, Szport, Radwański, Siaśkiewicz, Zubek – Paszkiewicz, Milczanowski, Suchecki, Bator, Kłodowski – Siwy, Filippow, Oliiynyk, Ślusarek, Nuckowski. Trener Grzegorz Brejta.
Stefan Leśniowski










