„Malaś” otworzył nowy rozdział życia. Został barberem, a więc mistrzem nożyczek. Wychowanek nowotarskiego Podhala po wywalczeniu mistrzostwa Polski w 2010 roku z Podhalem, przeniósł się do Sanoka. W „Szarotkach” był zawodnikiem, który w finale z Cracovią wyłączył z gry Leszka Laszkiewicz. Za namową Igora Zacharkina, ówczesnego selekcjonera drużyny narodowej, przeniósł się do Krynicy, gdzie miał powstać Dream Team. Niestety sponsor widmo się nie pojawił i trzeba był rozwiązać drużynę. Wylądował w Tychach. W 2013 roku zawarł związek małżeński i wyjechał na Wyspy Brytyjskie gdzie przebywa do dzisiaj. Tam występował na drugim poziomie rozgrywkowym i należał do gwiazd swojego zespołu. Kariera zbliża się do końca.
- Nie zamierzam wiązać się z hokejem, w którym tkwiłem ponad 30 lat, i mam plan „B”, chyba całkiem realny – wyjawia dziennikarzowi katowickiego Sportu. - Żona pracuje w salonie fryzjerskim, dlatego sam postanowiłem poznać tajniki tego zawodu. Wspólnie z nią pracuję trzy razy w tygodniu i mam nawet już swoich klientów. A hokej? Na razie jeszcze nie kończę (śmiech)! Po zakończeniu gry muszę odpocząć od zgiełku, jaki mi przez lata towarzyszył. Może pojawię na lodowisku, gdy ewentualnie mój syn zainteresuje się kauczukowym krążkiem?
Stefan Leśniowski










