W pierwszym secie Holendrzy mocno serwowali i nasza reprezentacja miała problemy z przyjęciem. Popiwczak i Leon mieli ogromne problemy z przyjęciem serwisu. Z kolei przy dobrym przyjęciu Komenda fatalnie rozgrywał.- Jego wystawy nie mają duszy – skomentował w pewnym momencie Wojciech Drzyzga, komentator Polsatu Sport. Ahyi dostał w ataku siedem piłek i skończył siedem piłek. Dodatkowo zaserwował dwa asy w momencie, w którym Holendrzy zaczęli uciekać Polakom. Teb siatkarz totalnie przyćmił naszych graczy. Blok u nas nie działał. Holandia wygrała z Polską pierwszą partię (25:22), bo zagrała bezkompromisowo. - Odważnie grają. Ale przeciwko naszym wszyscy grają odważnie – zauważał komentujący mecz w Polsacie Wojciech Drzyzga. – Różnicę na pewno robi zagrywka Holendrów – dodawał były znakomity siatkarz.
Na początku drugiego seta z serwisami rywali mieliśmy taki kłopot, że Grbić wprowadził Semeniuka za Leona. Zrobił to po serii, w której straciliśmy punkty od 4:2 do 4:5 i nasz zespól zaczął się budzić. Chociaż ciągle rozegranie pozostawiało wiele do życzenia. – Nasi skrzydłowi muszą się mierzyć z trudnymi piłkami. Dostają je za płacy – dodawał cytowany wyżej komentator. - Na szczęście Kurek wyrósł na egzekutora wysokiej klasy. Nie mylił się w atakach, ale… _ Zbyt czytelnie gramy i rywal nas czyta. Rozgrywający Holendrów urozmaicenie rozgrywa – dodawał. W drugim secie Kurek skończył siedem z 11 ataków. - Powiedzmy sobie szczerze: opcje naszego ataku to: Kurek, Kurek i Kurek – mówił Drzyzga. Komentujący razem z nim Tomasz Swędrowski podkreślał, że trzeba znaleźć kogoś, kto pomoże kapitanowi, na co Drzyzga stwierdził, że trudno dziś znaleźć na boisku Fornala, a Hubert ma pusty przebieg. Nie punktował, nie blokował.
Od początku trzeciej partii Marcin Komenda częściej grał z Fornalem, zauważał też Semeniuka, ale naszą najlepszą armatą pozostawał Kurek. Oczywiście im dłużej trwał mecz, tym częściej Holendrzy w ciemno szli do Kurka blokiem. Po pierwszej partii bez punktu zdobytego blokiem w drugim secie zanotowaliśmy tym elementem dwa punkty (Kurek i Fornal), a po jeszcze jednym – Kurka wyszliśmy na prowadzenie 18:15. W tym secie wygranym nie wszystko jednak u nas grało.
Czwarta partia to ponowne kłopoty naszej drużyny. Holendrzy wrócili do świetnej zagrywki i skuteczności Ahyiego i choć raz tracili, a raz zyskiwali prowadzenie, to w decydującą fazę seta oba zespoły weszły przy remisie po 18. Wtedy w polu zagrywki pojawił się Semeniuk i świetnymi zagraniami wyprowadził nasz zespół na trzypunktowe prowadzenie, które wystarczyło do zwycięstwa 25:22. Zwycięstwo dało biało – czerwonym pierwsze miejsce w tabeli, a to oznacza, że w 1/8 finału zmierzą się z reprezentacją Kanady.
Polska – Holandia 3:1 (22:25, 25:23, 25:19, 25:22)
Polska: Marcin Komenda, Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Bartosz Kurek – Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk. Trener Nikola Grbić.
Holandia: Joris Berkhout, Tom Koops, Bennie Tuinstra, Fabian Plak, Luuc van der Ent, Michiel Ahyi – Gijs Jorna (libero) oraz Twan Wiltenburg, Silvester Meijs, Siebe Korenblek. Trener Joel Banks.
Stefan Leśniowski
Foto pzps FB










