13.09.2025 | Czytano: 1592

MŚ. Zaczęli od zwycięstwa najbardziej dochodowy turniej w dziejach

Pierwszy mecz polskich siatkarzy na mistrzostwach świata na Filipinach nie okazał się dla nich spacerkiem. O pierwszym secie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć.



 
Polacy mieli ogromne problemy w pierwszym secie. Masa błędów w polu serwisowym, kiepskie rozegranie Komendy, za wolne, czytelne i tylko na jedno skrzydło. Dopiero w końcówce przerzucił atak na drugą stronę siatki. Polacy mieli w tym secie ogromne problemy i nawet musieli bronić setbola. Ostatecznie, po szalonej walce na przewagi, więcej zimnej krwi zachowali Polacy, triumfując 34:32, choć gdyby nie wideoanaliza, to chwilę wcześniej na sensacyjne prowadzenie wyszliby Rumuni.
 
Druga i trzecia  odsłona rywalizacji to już zupełnie inna historia. Podopieczni Grbicia przejęli inicjatywę i szybko uciekli z wynikiem. Bezradni przeciwnicy nie byli w stanie w żaden sposób przeciwstawić się rozpędzonym Polakom. Co prawda trzeciego seta lepiej rozpoczęli Rumuni, wychodząc na prowadzenie 5:3, ale  Polacy szybko wrócili na właściwe tory.
 
We wcześniejszym spotkaniu grupy B Holandia wygrała z Katarem 3:1. Biało-czerwoni walczą na Filipinach o odzyskanie tytułu po tym, jak trzy lata temu w Katowicach przegrali w finale z Włochami.
 
To jest najbardziej dochodowy turniej w dziejach siatkówki. Triumfator turnieju zgarnie okrągły milion dolarów, a finalista otrzyma 500 tys., a brązowi medaliści  250 tys. dol. do podziału.  Z  kolei najlepszy zawodnik mistrzostw dostanie dodatkowe 100 tys., a każdy siatkarz wybrany do drużyny marzeń — 50 tys.
 
Polska – Rumunia 3:0 (34:32, 25:15, 25:19)
Polska: Marcin Komenda, Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Norbert Huber, Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk, Kewin Sasak, Artur Szalpuk, Szymon Jakubiszak, Maksymilian Granieczny (libero)
 
Rumunia: Claudiu Dumitru, Adrian Aciobanitei, Tudor Magdas, Alexandru Ionescu, Mircea Paul Peta, Bela Florian Bartha, Carol Kosinski (libero) oraz Andrei Butnaru, Marian Bala, Vlad Kantor (libero).
 
Stefan Leśniowski
Foto pzps FB
 
 

Komentarze







reklama