03.09.2025 | Czytano: 1912

MŚ. Kompletna demolka

Reprezentantki Polski już po wylosowaniu drabinki wiedziały, że mecz z Włoszkami będzie najtrudniejszym momentem turnieju. Niezależnie od wyników i tak trafiały na zespół, który od 34 spotkań jest niepokonany.


 
O  tym jaka jest różnica między tymi zespołami przekonaliśmy się bardzo szybko, bo już w pierwszej partii. Polki zbyt często się  myliły, nie kończyły ataków, chociaż przyjedzie było na dobrym poziomie.  Także dużo gorzej radziły sobie w grze blokiem. Z kolei Włoszki świetnie blokowały i wylosowywały polskie ataki, podbijały nasze ataki, a same wszystko kończyły pewnie.
 
Znacznie lepszą grę Polki pokazały w drugiej partii. Przy stanie 14:13 wyszły nawet na prowadzenie. Był to jednak jedyny moment, w którym Polki prowadziły w tym spotkaniu. Włoszki szybko  pokazały kto tu był profesorem, a kto uczniem co najwyżej średniej szkoły.  Szybko odjechały Polkom rywalkom na pięć piłek i było posprzątane.  Szczególnie poza zasięgiem polskiego bloku była atakująca Paola Egonu, która w całym meczu zdobyła atakiem 19 punktów.
 
Trzeci set był potwierdzeniem dominacji Włoszek. Mimo zmian w składzie i próbowania różnych wariantów, obraz gry w żaden sposób się nie zmienił. Niestety, to kolejny raz, gdy w meczu o awans do strefy medalowej wielkiego turnieju odbijamy się od którejś z potęg jak od ściany.
 
Polska – Włochy 0:3 (17:25, 21:25, 18:25) 
Polska: Agnieszka Korneluk, Paulina Damaske, Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Magdalena Jurczyk, Martyna Łukasik – Aleksandra Szczygłowska (libero) oraz Marlena Kowalewska, Malwina Smarzek, Aleksandra Gryka. Trener Stefano Lavarini.
Włochy: Alessia Orro, Sarah Fahr, Stella Nervini, Myriam Sylla, Anna Danesi, Paola Egonu – Monica De Gennaro (libero) oraz Ekaterina Antropova, Carlotta Cambi, Gaia Giovannini. Trener Julio Velasco.
 
Stefan Leśniowski
Foto FB pzps
 

Komentarze







reklama