03.08.2025 | Czytano: 2421

VNL. Wielki triumf! Mistrzowie świata zdemolowani!

Polscy siatkarze pokazali wielką moc. Po trzeci raz wygrali rozgrywki Ligi Narodów w fenomenalnym finale rozbijając mistrzów świata. To był koncert gry w wykonaniu biało –czerwonych. W sposób, w jaki ograli mistrzów świata, przejdzie na pewno do historii.



Gdy Polacy w Gdańsku przegrali dwa spotkania mogliśmy się obawiać o finałowy turniej. Siatkarze uspakajali, że forma przyjdzie we właściwym momencie. I przyszła. Nasi siatkarze nie stracili seta w tym turnieju! Na niespełna dwa miesiące przed finałem mistrzostw świata Polacy potwierdzają, że są gotowi wygrywać z najlepszymi.
 
Początek partii otwierającej spotkanie był dość wyrównany. Lepiej zaczęli ją Polacy, prowadząc 3:1, a potem 6:4, ale potem Włosi dzięki trzypunktowej serii przejęli inicjatywę. Na szczęście na krótko. I od stanu 8:9 już w tym secie nie mieli przewagi nad drużyną Nikoli Grbicia. W kluczowych piłkach zagrali najlepiej - zyskali sobie trzy piłki setowe, a wykorzystali drugą z nich po skutecznym ataku Kamila Semeniuka.
 
Włosi odrobili lekcję i zatrzymywali Kewina Sasaka, któłry bombardował Japończyków i Brazylijczyków, ale na znacznie wyższym poziomie niż dzień wcześniej zaczął grać Wilfredo Leon. Wręcz odrodził się w kilkanaście godzin! 67 procent skuteczności w ataku i świetne zagrywki - to wszystko zrobiło swoje. Odciskał swoje piętno na tym spotkaniu zwłaszcza w kluczowych chwilach.
 
Włosi byli tak zdenerwowani i pogubieni, że po kilka razy sprawdzali u sędziów, jak mają stanąć do pierwszych piłek. I no i stracili punkt przez złe ustawienie.  Ciągle się frustrowali.  To był set ich błędów i ciągłego prowadzenia Polaków. Groźnie zrobiło się tylko przy stanie 13:12 i 16:14, gdy Włosi zmniejszali zdobytą wcześniej przez Polaków przewagę. Ale w końcówce ze stanu 19:16 zrobiła się aż sześciopunktowa przewaga i ten dystans dzielący ich od rywali udało się utrzymać już do końca seta.
 
W trzeciej partii Włosi nie istnieli. Ostatni akt finału zwieńczony w piękny sposób przez kadrę Nikoli Grbicia. Bo to była już deklasacja. Włosi wyglądali, jakby chwilami nie wiedzieli, co się dzieje. Nic im nie wychodziło, a Polacy bawili się siatkówką. To był pogrom - 25:14 i 3:0! Niesamowite!
 
Polska – Włochy 3:0 (25:22, 25:19, 25:14)
 Polska: Kamil Semeniuk, Jakub Kochanowski, Marcin Komenda, Jakub Nowak, Kewin Sasak, Wilfredo Leon – Jakub Popiwczak (libero) oraz Bartosz Bednorz, Szymon Jakubiszak. Trener Nikola Grbić.
Włochy: Kamil Rychlicki, Alessandro Michieletto, Simone Anzani, Daniele Lavia, Gianluca Galassi, Simone Giannelli – Fabio Balaso (libero) oraz Mattia Bottolo, Yuri Romano, Luca Porro, Riccardo Sbertoli. Trener Ferdinando De Giorgi.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama