31.07.2025 | Czytano: 1631

VNL. Meldujemy się w półfinale. To był koncert gry Polaków

Reprezentacja Polski siatkarzy doskonale rozpoczęła turniej finałowy w Lidze Narodów. W starciu z niewygodnie grającą Japonią można było spodziewać się wszystkiego, ale biało – czerwoni stanęli na wysokości zadania.



 
Zespół Nikoli Grbicia pozostawał faworytem, ale nie mógł lekceważyć świetnie grającego w obronie rywala i dużej precyzji, a to sprawia, że akcje w ich meczach są przeważnie długie, a momenty nieuwagi kosztowne. Przed rokiem Japończycy grali w finale LN, w którym przegrali z Francuzami.
 
Przez pół pierwszego seta wyraźnie brakowało naszej drużynie dobrej zagrywki. Zdecydowanie lepiej radzili sobie w tym elemencie rywale. Gdy obchodzącemu w czwartek 33. urodziny Wilfredo Leonowi nie miał swojego dnia, piłka przy przyjęciu przełamała mu palce, nie kończył ataków i siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni prowadzili 16:12. To, że ta odsłona skończyła się zwycięstwem Polaków, to w dużej mierze zasługa duetu Jakub Kochanowski - Kewin Sasak. Obaj zrobili wielką różnicę właśnie mocną zagrywkę, którą wytrącili wreszcie z rytmu Azjatów i ułatwili swoim kolegom stawianie skutecznego bloku.
 
Otwarcie drugiej partii dla Polaków, którzy  objęli prowadzenie 7:3, a potem 15:12, ale   siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni odrobili straty (16:16). Dwukrotnie blokiem zatrzymany został Leon i Grbić już dłużej nie czekał, wprowadzając w jego miejsce Kamila Semeniuka. Po chwili Japończycy wygrali najdłuższą i najefektowniejszą akcję spotkania, ale  Dobrą zmianę dał Kamil Semeniuk, a Tomasz Fornal radził sobie z japońskim blokiem i polscy siatkarze odskoczyli na dwa oczka (23:21). Kewin Sasak, który najpierw popisał się skutecznym atakiem, a po chwili dołożył blok (26:24).
 
W trzeciej odsłonie z rywali uszło powietrze i biało –czerwoni zdemolowali siatkarzy Kraju Kwitnącej Wiśni.  Drużyna Grbicia kontrolowała sytuację od początku do końca, a rywale byli bezradni. Dokończenie tego meczu to była formalność. Polacy po raz szósty z rzędu wystąpią w fazie medalowej LN. W sobotnim półfinale zmierzą się z Brazylią.
 
Polska – Japonia 3:0 (25:23, 26:24, 25:12)
Polska: Wilfredo Leon, Jakub Nowak, Kewin Sasak, Jakub Kochanowski, Marcin Komenda, Tomasz Fornal – Jakub Popiwczak (libero) oraz Kamil Semeniuk, Bartosz Bednorz, Artur Szalpuk, Bartłomiej Bołądź, Jan Firlej. Trener Nikola Grbić.
Japonia: Ran Takahashi, Kento Miyaura, Shunichiro Sato, Taishi Onodera, Motoki Eiro, Yuki Ishikawa – Tomohiro Ogawa (libero) oraz Keigo Nishimoto, Larry Ik Evbade-Dan, Masaki Oya, Masato Kai. Trener Laurent Tillie.
 
Stefan Leśniowski
 
 
 

Komentarze







reklama