25.07.2025 | Czytano: 6643

MMKS podjął próbę ratowania seniorskiej drużyny z pomocą Jacka Szopińskiego

Odkąd ster nad rządami w MMKS Podhale przejęli nowi ludzie, starają się, by ratować jeszcze to co pozostało. Zakasali rękawy, choć natrafiają na brak zrozumienia.



 
Pozostało co prawda niewiele, ale jeszcze tyle, by spróbować sklecić  drużynę na  pierwszą ligę. Nastał dzień, w którym  rozpoczynają przygotowania do sezonu. Jak nas poinformował prezes Leszek Tokarz, drużynę objął Jacek Szopiński, trener dotychczas niedoceniany, ale tylko dlatego, że za każdym razem był tym, który od klubu się nie odwracał w trudnych czasach i ratował go z opresji. Nigdy nie miał gwiazd w zespole. Nigdy temu klubowi nie odmawiał, choć często pracował sezon za darmo, bo poprzednicy nie płacili.  Nie pierwszy raz będzie „strażakiem”.  Ma ofertę z Francji, ale jeszcze raz podjął się ratowania hokeja w mieście 19-krotnego mistrza kraju. Drużyna ma fundusze na sierpień i w tym czasie chce przygotować jak najlepiej zawodników, by później nie było za późno.  Co będzie dalej? To wszystko zależy od decyzji władz miasta i ludzi, którzy pomogą przetrwać ten trudny okres.  Jest wielu, którzy mówią o miłości do klubu i hokeja mają więc okazję to udowodnić. Jeśli działacze nie pozyskają środków na występy w pierwszej lidze, to zawodnicy rozejdą się po innych klubach, ale będą przygotowani.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama