Złotego gola zdobył Sadłocha podczas gry w przewadze. Podopieczni Marka Ziętary wysoko zawiesili poprzeczkę obrońcy mistrzowskiego tytułu. W tym meczu do bramek trafiali wychowankowie Podhala – F. Kapica (Cracovia) i Kolusz (Unia).
Re-Plast Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 3:2 (0:1, 1:1, 1:0, d. 1:0). Stan rywalizacji do czterech wygranych 1:0.
Hokeiści GKS Katowice po raz drugi ograli EC Będzin Zagłębie Sosnowiec, choć w niedzielę sukces nie przyszedł im już tak łatwo. Mecz początkowo był dużo bardziej zacięty niż pierwsze starcie tych drużyn w Satelicie w play off i goście nawet w nim prowadzili, ale potem znów musieli uznać wyższość zespołu Jacka Płachty. W roli głównej wystąpił Bepierszcz. Doświadczony napastnik do asysty z pierwszej tercji dołożył dwa trafienia. Kolejne gole zdobyli młody Jonasz Hofman, Salituri i Pasiut przesądzając losy spotkania. W końcówce w ruch poszły pięści i na lodzie doszło do bijatyki z udziałem kilku zawodników obu drużyn. W efekcie Anderson i Tyczyński zostali ukarani karami meczu.
GKS Katowice - EC Będzin Zagłębie Sosnowiec 7:2 (1:2, 5:0, 1:0). Stan rywalizacji do czterech wygranych 2:0
Tyszanie niczym walec zmiażdżyli sanoczan w drugim meczu. Bohaterem meczu został Jeziorski, strzelec czterech goli.
GKS Tychy - Texom STS Sanok 13:1 (4:0, 4:1, 5:0). Stan rywalizacji do czterech wygranych 2:0.
Torunianie mieli się postawić się jastrzębianom, ale w pierwszym meczu tego nie zrobili. Zapomnieli, że nie można faulować, bo to się nie opłacali. Za brak dyscypliny słono zapłacili. Torunianie w osłabieniu stracili trzy gole! Były zawodnik Podhala pogrążył torunian. Denyskin złapał 5-minutową odsiadkę i załapał się na wcześniejszy prysznic.
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 5:1 (3:1, 1:0, 1:0). Stan rywalizacji do czterech wygranych 1:0.
Stefan Leśniowski
Foto PZHL










