16.05.2024 | Czytano: 14464

MŚ. Bohatera zabrała karetka! Gigantyczna sensacja w Pradze!

Bohaterem spotkania ze Słowacją był Tomas Fuczik. Jego fenomenalne interwencje sprawiły, iż biało –czerwoni ciągle byli w grze.



 
Z 35 strzałów, jakie oddali Słowacy, wpuścił tylko dwa. Osiem minut przed końcem zaczął odczuwać problemy zdrowotne. Upadł na lód i nie wyglądało to dobrze. Z pomocą zjechał do boksu. Został zmieniony. Jak się okazało, dopadły go bolesne skurcze. Do gry już nie wrócił, ale wyjechał na lód, by odebrać nagrodę dla MVP meczu. Wydawało się, ze wszystko jest w porzadku, tymczasem...
 
 Zaraz po północy  do hotelu, w którym przebywają Polacy, musiało przyjechać pogotowie. -   - Wysiłek, jaki włożyłem w meczu był duży. Mój organizm powiedział „stop”. Trafiłem do szpitala. Tam dobrze wszystko załatwiono. Ucieszyłem się, że nie muszę zostać na noc i mogłem wrócić do drużyny – powiedział Polsatowi Sport Fuczik.
 
Dzisiaj w grupie praskiej doszło do sensacji sporego kalibru. Faworyzowana Finlandia przegrała z Austrią! Austriacy przegrywali z faworyzowaną Finlandią 0:2, ale po kapitalnej pogoni wygrali 3:2, decydującą bramkę zdobywając na 0,2 sekundy przed końcem. To kolejna niespodzianka sprawiona przez Austriaków, którzy w poprzedniej kolejce przegrali dopiero po dogrywce z Kanadą. Kanadyjczycy prowadzili już 6:1 !.

Finlandia - Austria 2:3 (2:0, 0:1, 0:2)
Kanada – Norwegia 4:1 (1:0, 1:0, 2:1)

W polskiej grupie Szwecja pokonała Kazachstan. Wynik 3:1 nie odzwierciedla tego co działo się na tafli.  Przewaga „Trzech Koron” była ogromna, zarzucili rywala gradem strzałów.  
 
Kazachstan - Szwecja 1:3 (0:1, 0:1, 1:1)
USA – Francja 5:0 (4:0, 0:0, 1:0)

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama