04.02.2024 | Czytano: 859

Krok od historycznego sukcesu

Aleksander Zniszczoł po raz kolejny błysnął w zawodach Pucharu Świata. W pierwszej serii niedzielnego konkursu w Willingen dosłownie zdeklasował wszystkich rywali lotem na 146 metrów.



 
Na półmetku uzyskał aż 12,4 punktu przewagi nad drugim zawodnikiem Ryoyu Kobayashim, a trzeci Lovro Kos  tracił do Polaka 13,6 pkt.. Straty zawodników tuż poza podium przekraczają aż 18 oczek. 24 miejsce zajmował Kamil Stoch, a Dawid Kubacki sklasyfikowany był dwie pozycje niżej.  
 
W drugiej serii, podobnie jak w pierwszej  wiatr rozdawał karty. Dużo było niespodzianek, a skoczkowie często pojawiali się na belce, by za chwilę z niej zejść. Napięcie wytrzymał Andreas Wellinger, który skoczył aż 149 metrów i wygrał. Drugi był Kobayashi.


Zniszczołowi  wystarczyło skoczyć 137,5 metra, by wygrać i osiągnąć największy sukces w karierze. Tak się jednak nie stało. Polak uzyskał 130,5 metra i spadł na ósme miejsce. Na 18 pozycji konkurs ukończył Kubacki, a na 27 miejscu Stoch.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze









reklama