14.10.2023 | Czytano: 1794

V liga: Przespana połowa

Po ostatnim spotkaniu oddanym walkowerem, dziś Zalesianka zmobilizowała się w starciu z Szaflarami. Gospodarze pierwszą połowę tego meczu mogli zaliczyć do tych wymarzonych.

Kluczem do zwycięstwa okazały się stałe fragmenty gry. W tym aspekcie, Zalesianka zmiażdżyła rywala w pierwszej odsłonie. Szaflarzanie stracili aż pięć goli po zagraniach ze stojącej piłki. W drugim z rzędu spotkaniu, dzisiejsi goście nie ustrzegli się błędów we własnej szesnastce i sprokurowali również rzut karny. Gra podopiecznych Grzegorza Szczepańca poprawiła się dopiero po przerwie. Tak wyraźnej straty nie udało się odrobić, jednak przyjezdni pozostawili po sobie znacznie lepsze wrażenie. Po trafieniach Wójciaka oraz Wojtanka, ostatniego gola po rzucie wolnym dołożył Ptak. Szaflary wciąż czekają na kolejne punkty, a sytuacja naszego jedynego reprezentanta w ligowej tabeli zaczyna wyglądać bardzo niepokojąco.

Zalesianka Zalesie – LKS Szaflary 5:3 (5:0)
Bramki dla Szaflar: Wójciak 53, Wojtanek 60, Ptak 84 z rzutu wolnego
Szaflary: Gawron – Bryja, Skubisz, Pawlikowski, Ptak, Ivanchenko (55 Haręza), Zubrzycki, Wojtanek, Wójciak (67 Worwa) , Kantor (46 Rusnarczyk), Zgierski

kk/

Komentarze







reklama