08.09.2023 | Czytano: 3584

III liga. Odzyskać zaufanie

Odzyskać zaufanie kibiców – pod takim hasłem przystąpiły drużyny do pojedynku o ligowe punkty.


 
Oba zespoły w poprzedniej kolejce doznały druzgocących przegranych. Wiązownica z gwiazdozbiorem aptekarza. Wieczysta wrzuciła im  siedem piłek do bramki. Gospodarz dzisiejszego meczu chciał zmazać plamę. Są pełni sportowej złości. Mają atut boiska, ale muszą uważać na efekt nowej miotły, gdyż górali pierwszy raz poprowadzi trener Tomasz Kuźma, który zluzował Szymona Szydełko.   Również Podhale chciało zmazać plamę nie tylko z potyczki z Avią, ale ze wszystkich  poprzednich spotkań. Próbować wyszarpać z serc fanów ziarna irracjonalnego niepokoju. Plan górali na ten mecz mógł być tylko jeden – odnieść pierwsze zwycięstwo na boisku w sezonie.  Tym bardziej, iż sytuacja Podhala w tabeli jest bardzo zła.  Nowa miotła  nie doniosła zwycięstwa, ale była bardzo blisko.
 
Rozpoczęło się świetnie dla gości, którzy już z pierwszej akcji – w 47 sekundzie – objęli prowadzenie. Michota najpierw trafił w słupek, ale dobitka tego piłkarza była już skuteczna. Podhale grało wysokim pressingiem. Gospodarze mieli problemy nie tylko z rozwinięciem akcji, ale również z opanowaniem futbolówki, bo nowotarżanie grali bardzo blisko przeciwnika. W miarę upływu czasu miejscowi coraz częściej zaczęli zagrażać bramce strzeżonej przez Osobińskiego. Wykonywali kilka wolnych i rzutów rożnych, ale klarownej sytuacji nie wypracowali. Było widać ogromną determinację miejscowych, która w 36 minucie uwieńczona została wyrównującą bramką.  
 
Drugą połowę gospodarze rozpoczęli od wysokiego pressingu. Mieli swoje okazje, ale  w sporcie jest tak, że niewykorzystane szanse się mszczą. No i zemściły się. Grzebieluch z lewej flanki zagrał do Purchy, tren wtargnął w pole karne i z ostrego kata ulokował piłkę w długim roku. Bramkarz się nie popisał. W końcówce gospodarze mocno nacisnęli, wykonywali kilka rzutów rożnych i wolnych. Sędzia doliczyła aż 8 minut i w tejże minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania.
 
Momenty były
0:47 GOL! 0:1 – Michota trafił w słupek, ale odbita piłka trafiła do niego i ulokował ją pod poprzeczką.
3 – obrońca gospodarzy z linii bramkowej wybił piłkę w pole.
12 – Kasia uderzał z wolnego, Osobiński musiał się spiąć, by sparować piłkę.
29 – potworne zamieszanie w polu karnym Podhala, piłka odbijała się od nóg aż wreszcie została wyekspediowana w pole.
36 GOL! 1:1 – dośrodkowanie Michalika z prawej strony z bocznego sektora. Musik najwyżej wyskoczył do piłki i głową skierował ją do bramki.
40 – Musik główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wprost w ręce bramkarza.
49 – groźnie pod bramką Podhala. Osobiński stanął piłce na drodze do bramki.
50 – w odpowiedzi górale (Purcha) ostemplowali poprzeczkę.
58 – Hajdara główkował po rożnym i piłka ponownie wyszła na róg.
63 – kapitalne uderzenie Kasi i równie świetna interwencja Osobińskiego.
65 GOL! 1:2 – Purcha z ostrego kata pokonał golkipera miejscowych.
81 – wolny z pola karnego dla gospodarzy; piłka odbiła się od zawodników Podhala i wyszła na róg.
90+8 GOL! 2:2 – napór Wiązownicy przyniósł efekt w postaci wyrównującej bramki. Rębisz wypuszczony został w uliczkę i trafił z 11 metrów pod poprzeczkę.
 
KS Wiązownica – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (1:1)
0:1 Michota (0:47)
1:1 Musik (Michalik) 36 głową
1:2 Purcha (Grzebieluch) 65
2:2 Rębisz  (90+8)
KS Wiązownica: Zając – Tonia, Meliniszin, Cieśla, Kordas, Janiczak (46 Tabor), Kasia, Bacza (60 Rębisz), Michalik, Rak, Musik (75 Mac). Trener Waldemar Warchoł.
NKP Podhale: Osobiński – Chmielenko, Nakrosius (54 Hajdara), Jakubowski – Karmański (84 Turek), Tymosiak, Purcha, Rubiś (62 Drobnak),  Michota –Grzebieluch (84 Plewa), Niedziałkowski (62 Antkowiak). Trener Tomasz Kuźma.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama