27.08.2023 | Czytano: 3026

III liga. Bez armat

Na „otwarcie” sezonu Podhale zremisowało trzy mecze, a potem dostało obuchem w głowę, chociaż poniosło porażkę różnica jednej bramki.


 
Ale jakie to ma znaczenie, skoro matematyka jest nieubłagalna i za przegrany mecz nie dostaje się bonus. Podopieczni Szymona Szydełko mogli czuć się niekomfortowo, mimo iż remis z Wiślanami  został zamieniony na walkower na korzyść górali. Bo w końcu jaka to satysfakcja do dania punktów jeśli tego nie zrobiło się na boisku?  Jeżeli nowotarżanie chcieli ruszyć z miejsca, zadowolić swoich fanów w możliwie krótkiej perspektywie, muszą strzelać gole i wygrywać. Najlepiej było zacząć od dzisiejszej potyczki z Chełmianką, bo ta drużyna również zalicza nieudany start.  Podobnie jak w stolicy Podhala, również z Chełmie atmosfera przed tą konfrontacją była gorąca. Obie drużyny chciały zmazać złe wrażenie, ale tylko jedna mogła się cieszyć po ostatnim gwizdku sędziego. Niestety, znowu piłkarze z Nowego Targu schodzili z murawy ze spuszczonymi głowami. Pierwszego gola stracili z rzutu karnego, drugiego z gry w 56 minucie. Podhale jest bez armat. Co się dzieje z najlepszym strzelcem ligi z ubiegłego sezonu?
 
Chełmianka Chełm – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (1:0)
1:0 Korbecki 37 z karnego
2:0 Ofiara 56
Chełmianka: Grzywaczewski – Piekarski, Nowak, Stępień, Mroczek, Ofiara, Korbecki, Pendel, Marczuk, Wiatrak,  Bednara.
NKP Podhale:  Osobiński – Kawula, Chmelenko, Jakubowski – Drobnak, Karmański, Tymosiak, Purcha, Michota – Rubiś, Antkowiak. Trener Szymon Szydełko.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama