Po pierwszej serii prowadził Dawid Kubacki z rozbiegu o dwie belki niżej niż lider T4S Egner Halvor Granerud. Polak wylądował na 127 metrze i dostał wysokie noty. Norweg wylądował na 123 m ( 6 miejsce) i tracił 12,8 pkt. do Kubackiego. Drugi po pierwszym skoku był Anze Lanisek. Słoweniec uzyskał identyczną odległość jak Kubacki, ale z wyższego o jedną belkę rozbiegu. Na trzeciej pozycji widniało nazwisko naszego mistrza olimpijskiego Kamila Stocha. Skoczek z Zębu wylądował na 127 metrze i tracił do drugiego Laniska 2,5 pkt. Tuż za nim plasują się Marius Lindvik (128 m) i Stefan Kraft (129,5 m).
Awans do serii finałowej wywalczyli również trzynasty Piotr Żyła (120,5 m) oraz osiemnasty Paweł Wąsek (119,5 m). Jan Habdas z wynikiem 106,5 metra zakończył konkurs na czterdziestej trzeciej pozycji, zaś dwie lokaty niżej sklasyfikowany został Stefan Hula (102 m).
Granerud oddał kapitalny skok w serii finałowej. Wylądował najdalej w konkursie na 133 metrze. Norweg pokazał fantastyczną dyspozycję i odrobił sporo straconych punktów w pierwszej serii. Kubacki obronił pierwszą pozycję, po skoku na odległość 121,5 m. Norweg drugi, a na najniższym stopniu stanął Lanisek (121,5 m).
Ale najpierw swoje drugie próby wykonali Wąsek i Żyła. Dzień na Bergisel skończyli skokami na 111,5 i 119 metrów. Wąsek ukończył konkurs na 20 pozycji. Kiedy wydawało się, że temu drugiemu zakończyła się kapitalna seria miejsc w TOP10 zawodów PŚ, to rywale nieoczekiwanie zaczęli psuć skoki i Żyła sklasyfikowany został na dziesiątym miejscu. Niestety w tym gronie znalazł się też Stoch. 121 m w finale nie dało powrotu na podium po ponad roku oczekiwania. Zajął piąte miejsce, n ajlepsze miejsce w tym sezonie w PŚ.
Stefan Leśniowski
Foto PZN










